Czas nieubłagany

20120518-211001.jpg

Czas pędzi nieubłaganie i właśnie mijają trzy miesiące od mojego ostatniego wpisu. Powinnam się wstydzić, ale jakoś nie mogę.
A w ciągu tych trzech miesięcy skończył się remont kuchni trwający dwa miesiące, plac za oknem też już piękny i skończony. A ja byłam wykończona. Remontem, niedosypianiem i nielubianą pracą. Teraz wstępują we mnie nowe siły, bo po remoncie sypiam lepiej i pracy też już nie mam. Dlaczego? Bo zrezygnowałam. Nadszedł czas na zajęcie się powodem moich studiów. Teraz też skupiłam się wyłącznie na studiach i nauce, bo semestr się kończy i zaraz egzaminy. Roboty mam po uszy, ale mimo to czuję wewnętrzny spokój. Będzie dobrze, dam radę. Zresztą wyjścia nie mam.

Ostatnio namiętnie piekę ciasta i ciasteczka, w ramach przerw w nauce i radości z działającego piekarnika. Czym by się tutaj pochwalić? Może zebrą? Wyszła piękna. I pyszna.

20120520-193427.jpg

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.