Piszą czy nie piszą? Mam wrażenie, że w dobie Facebooka to już nawet e-maili nie piszą. Korespondencja odbywa się za pomocą wiadomości na FB. Jakiś czas temu ktoś mi powiedział, że wysłał mi maila. Sprawdzam, nie ma, sprawdzam drugi adres, też nie ma. Okazało się, że to była wiadomość na FB. Facebook jest wspaniałym narzędziem do utrzymywania kontaktów i to właśnie dzięki tej stronie mam kontakt z ludźmi, których inaczej trudno by było odnaleźć.  Zatęskniło mi się jednak za zwykłymi listami, w ładnych kopertach. Tęsknotę zwiększył blog Papered Thoughts z pięknymi zdjęciami korespondencji. Pozazdrościłam, poszłam do sklepu i zakupiłam trochę gadżetów wspomagających produkcję kopert i kartek. Teraz tylko potrzebuję jeszcze chętnych do wymiany korespondencji. Ja generalnie dosyć staroświecka jestem, bo lubię pisać na papierze i do tego jeszcze piórem wiecznym. Pisanie na klawiaturze wychodzi mi całkiem dobrze, ale nie ma to jak papier i pióro. Może jestem sentymentalna, ale lubię zapach tuszu i fakt, że jak się już coś napisało to nie da się tego skasować. Wszystko wydaje się przemyślane i bardziej osobiste.
Czasami zastanawiam się też ile znajomości by przetrwało gdybym uśmierciła swoje konto na Facebooku. Przyznam, że kusi mnie taki eksperyment, więc może powinnam zawiesić konto na jakiś czas i zobaczyć jak to będzie. Na pewno miałabym więcej czasu, nie tylko na pisanie listów.

Zgłasza się ktoś na ochotnika do wymiany korespondencji?

A na koniec może mi ktoś wyjaśni jak można spać w takiej pozycji?

Śpiąca Alice