Droga do celu jest  trudna i wyboista. Nie da się uniknąć potknięć i rozczarowań. Niektóre upadki są bolesne i trudno się po nich podnieść. Osobiście jestem zwolenniczką dawania sobie czasu na wypłakanie i wykrzyczenie żalu, ale w końcu trzeba wstać i iść dalej. 

Do osiągnięcia celu potrzeba czasu, a ja się niecierpliwię. Ja bym chciała już, teraz, natychmiast. Przeszkody na mojej drodze, spowalniają proce jeszcze bardziej i może to dlatego tak trudno jest po nich wrócić do pracy nad celem. Czasem czuję się prawie fizycznie obolała, ale w końcu wstaję, bo samo się nie zrobi. Czasem po upadku potrzebny jest kopniak, żeby wstać i zasuwać dalej. Na szczęście A. chętnie mi w tym pomaga.

Ten kubek przewija się już od kilku dni na mojej Facebookowej ścianie. Bardzo mi się spodobał. Chyba go sobie zamówię, taki motywacyjny prezent.