IMG_0551.JPG
Siedzę na torze kolarskim i oglądam wyścigi starszych pań i panów. W zasadzie starszych i średnio starszych. 35 lat i powyżej. Siedzę, patrzę i się zastanawiam co mnie zatrzymuje. Skoro siedemdziesiąciolatek po kuracji nowotworowej startuje w zawodach, bo to jest to co chce robić, to dlaczego ja nie mogłabym osiągnąć tego co chcę?
Jak dużo siedzi tylko w mojej głowie? Czy ja nie blokuję sama siebie?