File 05-04-2015 17 01 53

Na pierwszy rzut oka Marcie się udało. Wyrwała się do dużego miasta, ma dobrą pracę w korporacji i wspierające ją przyjaciółki. Trzydziestolatka jak z obrazka, przed którą otwierają się nowe zawodowe perspektywy. W jej życiu wszystko się zmienia, gdy okazuje się, że jest w ciąży z człowiekiem, którego prawie nie zna, swoim przyszłym szefem.

Szybki ślub, jeszcze szybsza przeprowadzka i nowa życiowa rola, oznaczająca zmianę dotychczasowego trybu życia. Z kobiety pracującej stawanie się kobietą domową, przeobrażanie się z pracownicy w matkę. Wszystkie te zmiany i związane z nimi emocje przeżywamy razem z bohaterką „Pudełka ze szpilkami”. To książka o zsuwaniu siebie na dalszy plan, zapominaniu o własnych potrzebach, życiu według zasady „bo tak trzeba”.

Marta stara się wpasować w schematy, spełniać oczekiwania przyjaciółek i rodziny, jej życie jest jednak niewygodne, zupełnie jak szpilki z tytułowego pudełka.

Nie pisałam o tobie, pisałam o sobie. Na kartkach z ryzy, bardzo się starałam. Miałam być taka jak inni. Ale nic z tego nie wyszło. Ani kariera, ani ślub, ani godzenie wszystkiego ze wszystkim. Bo nie pasuję do gotowych ról. To nie ty, to ja stawałam się nieważna. A potem przestałam czuć siebie.

Przez całą książkę czujemy samotność głównej bohaterki, mimo obecności przyjaciółek, męża, matki, babci i siostry bliźniaczki. Dopiero wypadek pozwala Marcie zrzucić niewygodne obuwie i zacząć żyć dla siebie, w poszukiwaniu szczęścia, bez wypełniania ról, do których nie ma serca. To właśnie wtedy poznajmy wreszcie wielkiego nieobecnego – Łukasza, męża Marty. Do tego czasu jest, a jakby go nie było. Jego osoba nabiera dla nas kształtu dopiero, gdy Marta poznaje siebie i swoje pragnienia, zupełnie jakby bez jej wyrazistości nie miał racji bytu.

W czasach, kiedy rzucanie pracy w korporacji i poszukiwanie siebie stały się tak normalne jak oddychanie, nikogo nie dziwi decyzja Marty. Grażyna Plebanek wyprzedziła czasy, pisząc tę historię w 2002 roku. Możliwe, że wtedy nie przekonała ona zbyt wielu czytelników, dlatego warto właśnie teraz wrócić do tej powieści.

To powieść o odnajdywaniu siebie. Pełna pozytywnego przekazu. Równie ciekawa dla tych, którzy tę drogę mają już za sobą, jak i dla tych, dla których jest ona jeszcze nie osiągalna, dla marzycieli i dla tych, którzy twardo stąpają po ziemi.