IMG_6013

Dzień po. Czyli dzień dochodzenia do siebie po powrocie z weekendu w Gdańsku. Nabuzowana nową energią i pozytywnymi myślami pozwalam sobie dzisiaj dojść do siebie.

Powolny poranek spędziłam przy stole, z książką. Śniadanie, herbata, słowa, koty ocierające się o łydki. Jest dobrze. Ogarnia mnie spokój i przekonanie, że wiem co robić.

Potem ćwiczenia, kawa, zrobienie planu na ten tydzień. Od jutra powrót do rzeczywistości. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Musi być.