fc5ozeetuw-ming-jun-tan

Zdjęcie: Ming Jun Tan | Unsplash

W poniedziałek po rozmowie wróciłam do domu przekonana, że nic z tego nie będzie. We wtorek miałam kolejną rozmowę i szłam na nią lekko zrezygnowana. Nie wierzyłam, że w poniedziałek udało mi się przekonać koleżankę z personalnego do moich racji.

Okazuje się, że warto powalczyć o siebie. Moje argumenty przemówiły do szefostwa i dostałam umowę na czas nieokreślony. Okazuje się, że moja menadżerka wierzy w moje możliwości tak jak i ja w nie wierzę. Wracałam do domu z uśmiechem na ustach i poczuciem satysfakcji.

Nie czułam, że wygrałam. Czułam, że coś osiągnęłam. To o wiele lepsze, cenniejsze, uczucie.

Kilka lat temu nie odważyłabym się tak postawić sprawy. Jeszcze w poniedziałek rano nie wiedziałam, że potrafię, że mam to w sobie.

Całe to zamieszanie było dla mnie cenną lekcją. Wiem, co jest dla mnie ważne i wiem na co mnie stać, żeby to, co ważne osiągnąć. Dowiedziałam się ile jest we mnie siły.

Teraz mogę walczyć dalej.