Z pamiętnika insomniaczki

img_7160

Och, jak ja dzisiaj zazdroszczę moim kotom. Najchętniej zwinęłabym się w kłębek i nie otwierała oczu. Pobudka w środku nocy i nie udane próby zaśnięcia z powrotem niestety nie dodają mi energii. Dzisiaj walczę z opadającymi powiekami i bardzo żałuję, że nie jest to mój dzień wolny.

Bardzo ładnie nazywa się ta moja przypadłość – bezsenność przygodna. Co prawda powraca ostatnio coraz częściej, ale nie zostaje ze mną na długo. Wolałabym, żeby nie wracała wcale, ale chyba jej się u mnie spodobało.

Często udaje mi się zrobić zarys tekstu w tych bezsennych godzinach. Czasem nawet napiszę coś mądrego. Czasem poczytam książkę (niech żyje czytnik z podświetlanym ekranem!).

Mimo wszystko wolałabym spać nieprzerwania, bo chociaż nocne godziny mogą być produktywne, to nie da się tego niestety powiedzieć o dniu po.

4 thoughts on “Z pamiętnika insomniaczki

  1. Próbowałaś przed spaniem pić zioła? Uspakajają myśli i wyciszają :) Melisa, waleriana i lubczyk. Dodałabym jeszcze lawendę i majeranek jeśli ci zasmakują (nie każdemu smakują ze względu na wyrazisty aromat)

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s