Zdjęcie: kaboompics.com

Dzisiaj miał się tu pojawić post o tym jak zamiast walczyć ze sobą, zaczęłam walczyć o siebie. Niestety mam bardzo zły tydzień, choć według mojej terapeutki jest on właśnie bardzo dobry. Nastąpił przełom w terapii i ja sobie płaczę, a ona mi gratuluje.

Dzisiaj nie będzie więc normalnego posta. W ramach walki o siebie, pozwalam sobie na niezrealizowanie planu. Słucham też rady terapeutki i odpoczywam, spędzam dni na kanapie, czytam, piszę, jem dobre rzeczy, rozpieszczam się i dbam o siebie.

Mam nadzieję, że wrócę w przyszłym tygodniu z nowymi siłami. A teraz wracam pod kocyk z kubkiem gorącej herbaty.

Miłego weekendu!