Ostatnio Instagram mnie frustruje. Właściwie to nie Instagram sam w sobie, ale moja tam obecność, a raczej sposób i czym się tam dzielę. Zaczęło się od tego, że posłuchałam instagramowych guru i zaczęłam ograniczać zdjęcia pozaksiążkowe. To doprowadziło do zmęczenia materiału, bo przecież moje życie to coś więcej niż same książki. Znowu dzielenie się innymi aspektami życia odciągnęło mnie od bloga. Czyli prosta droga (no może trochę pokrętna) do frustracji i zniechęcenia kwadratowym światem.

View this post on Instagram

Sometimes I have doubts about being here, on Instagram I mean. I’m asking myself if it doesn’t keep me away from writing and blogging. I have this feeling that pouring my thoughts out here makes me empty and I have nothing left for my blog. Maybe I should take the thoughts from here and elaborate on them there? I love Instagram and the connections it sparks. I found here many good people who are cheering me on. Thank you for that. You know who you are. Still, sometimes, I just want to get away from it. Just to check how it would work without it. 🍃 Czasem mam wątpliwości co do mojej obecności tutaj, na Instagramie. Zastanawiam się czy nie blokuje mnie w pisaniu i blogowaniu. Mam wrażenie, że przelewanie moich myśli na opisy wyczerpuje moje zasoby i nie mam już o czym pisać na blogu. A może powinnam brać myśli stąd i rozwijać je tam? Bardzo lubię Instagram i znajomości, które dzięki niemu powstały. Znalazłam tutaj wielu dobrych ludzi, którzy mnie dopingują. Dziękuję Wam za to. Wiecie kim jesteście. Mimo wszystko czasami chcę stąd uciec. Sprawdzić jakby było bez niego. 🍃 #instagrammusings #doubts #writing #blogging #creativity #creativespark #creativespace #catswithbooks #reading #creativitycoach #igreads #igczyta #bookstagrampl #pisanie #blogowanie #kreatywność #coachkreatywności #kreatywnaprzestrzeń #iskrakreatywności #wątpliwości #niebieskiczwartek #kotyiksiążki #twijfels #creativiteit #creatieveruimte #creatievevonk #schrijven #bloggen #bookstagramnl #lezenisleuk

A post shared by Anna Maria Boland (@annamboland) on

I tak jak napisałam pod zdjęciem powyżej zaczęłam się zastanawiać nad moją bytnością na Instagramie. Bardzo lubię tę aplikację i wcale nie mam zamiaru z niej rezygnować, ale nie chcę, żeby mnie ograniczała, blokowała i odciągała do bloga. Tęsknię za blogiem, za pisaniem w ogóle. To właśnie ten brak wywołuje we mnie największe frustracje i poczucie niespełnienia.

Oczywiście, że znalazłam rozwiązanie na moje problemy. Po części dzięki niektórym komentarzom. Moje życie to coś więcej niż książki, ale też więcej niż Instagram. Mogę więc dzielić treści pomiędzy różne media.

Wiem, że to oczywiste, ale jakoś do tej pory to do mnie nie docierało.

I tak, na Instagramie mogę pisać głównie o książkach, choć pewnie nigdy nie będzie to profil czysto książkowy, a tutaj o innych życiowych aspektach. Mogę powtarzać treści z Insta tutaj albo tam blogowe. Mogę tutaj rozwijać myśli, które tam podaję w skrócie. Mogę pisać o czymś zupełnie innym. Nie muszę się ograniczać to jednej tematyki, nie muszę się ograniczać do jednego medium. Nie muszę nic. Poza tym, co muszę, bo inaczej się uduszę.