Czekam na deszcz

Nie lubię upalnych dni, ani tych długich, letnich. Ile może trwać dzień? Rano robi się jasno już w okolicach czwartej, a potem ten dzień ciągnie się do 22:30.

Z utęsknieniem czekam na deszcz i krótsze dni. Od razu znika presja robienia czegokolwiek, bo jest ładna pogoda. Dociera do mnie też mniej dźwięków, bo wszyscy zamykają się domach.

Zaraz po przeprowadzce do Holandii ciężko znosiłam kilkutygodniowe szarości, teraz czuję się w nich lepiej niż latem, które potrafi wywołać u mnie stany depresyjne.

Szarości mi sprzyjają. A kiedyś myślałam, że lato to moja pora roku.