Rok czytania z domu: grudzień

Pierwszy miesiąc czytania z domu za mną. Sięgnęłam po 13 książek z własnych zasobów, z których nie skończyłam trzech. To był dobry start i mam nadzieję, że uda mi się tak czytać przez cały rok.

Ciągle mnie zaskakują książki, które leżą na moich stosach i półkach. Sięgam po nie z lekkimi obawami i choć zdarzają się niewypały, to jednak przy większości z nich zastanawiam się dlaczego tak długo czekałam z ich przeczytaniem.

Niewypały mnie nie martwią, bo czasem książka była kupiona w dobrym momencie, ale teraz już po prostu do mnie nie pasuje. Czasem taka książka wylądowała na moich (czytnikowych) półkach z czyjegoś polecania i po prostu była nie trafiona. Cieszę się, że po nie sięgnęłam, bo dzięki nim coraz lepiej wiem, co mi odpowiada i moje kolejne książkowe wybory są lepsze.

Zachwyciła mnie 84 Charing Cross Road. To cudowna i pełna humoru historia korespondencji pomiędzy czytelniczką (i autorką w jednym) z Nowego Jorku i sprzedawcą książek w Londynie. Właśnie w księgarni przy 84 Charing Cross Road. Moje wydanie zawiera też drugą książkę, The Dutchess of Bloomsbury, która jest zapisem pobytu autorki w Londynie, związanego z promocją pierwszej książki.

Świetnie mi się też czytało zbiór esejów In the Kitchen. Lubię takie osobiste historie, opowiadane przez pryzmat jednego z życiowych aspektów.

A teraz czytam dalej i już cieszę się na kolejne dobroci, które na mnie czekają.

Jak Wam idzie pomniejszanie stosów?


Buy Me A Coffee


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.