Nowy plan dnia

Po paru tygodniach gorszego samopoczucia postanowiłam coś zmienić w swoich dniach. Wiem, że ruch jest w moim przypadku bardzo ważny, ale równie łatwo mi go sobie odpuścić. Bo jestem zmęczona, głodna, bo pada albo ta książka jest taka dobra. A w moim przypadku ruch wspomaga moje zdrowie psychiczne i zapobiega bólom stawów. Wypróbowałam już wiele … Continue reading Nowy plan dnia

Kiedy pomysły odchodzą w siną dal

Miałam pomysł na posta na bloga, ale go nie zapisałam i uciekł mi gdzieś pomiędzy śniadaniem a sprzątaniem łazienki. Zupełnie nie mogę sobie przypomnieć o co chodziło. Nic, nawet mały skrawek myśli nie łopocze mi w głowie. Nie pomogło stanie w kuchni przy czajniku, ani gapienie się przed siebie. Nie ma. Zwiał. Nie wiem czy … Continue reading Kiedy pomysły odchodzą w siną dal

Dwa tygodnie

Kiedy dwa tygodnie temu kasowałam aplikację Instagrama na telefonie, czułam lekki strach i podekscytowanie. Strach, bo obawiałam się, że nikt nie zauważy mojej nieobecności. Podekscytowanie, bo oczami wyobraźni widziałam bloga pełnego nowych postów i wielkie postępy w pisaniu książki. Strach okazał się bezpodstawny. Dostałam parę miłych wiadomości od osób, które zauważyły moją nieobecność. Muszę szczerze … Continue reading Dwa tygodnie

Małe fragmenty mojego świata

Nie wiem dlaczego tak trudno jest mi dzielić się nimi tutaj, podczas gdy jest to dla mnie najnormalniejsza rzecz na świecie na Instagramie. A przecież chcę, bo to jest moje miejsce, takie które zniknie tylko jak ja o tym zdecyduję. A Instagram, no cóż... Wszyscy wiemy, że nic o nim i jego przyszłości nie wiemy. … Continue reading Małe fragmenty mojego świata

Czytamy Jeżycjadę. Cz. 3

To już trzecie nasze spotkanie z Jeżycjadą. Tym razem czytaliśmy i rozmawialiśmy o „Opium w rosole" i „Brulion Bebe B." https://www.instagram.com/tv/CMc80hQl3iZ/?utm_source=ig_web_copy_link

Co z tym marcem?

Nie lubię marca. To miesiąc, w którym zawsze zaliczam spadem psychicznej formy. Marcowa pogoda pasuje do mojego nastroju, a może to mój nastrój dopasowuje się do pogody? Jasno, ciemno, ciepło, zimno. Już prawie wiosna, ale jednak ciągle do niej daleko. Wokół wszystkie odcienie beżu i szarości, ale gdzieniegdzie przebija się dający nadzieję kolor zimowych kwiatów. … Continue reading Co z tym marcem?

Plan minimum

Kiedy klienci nie zasypują nas zleceniami, trudno jest zebrać się w sobie i pracować. Robić to, co pomaga nam pójść dalej, zdobywać doświadczenie, rozwijać swoje umiejętności. Ale nie mogę przecież siedzieć na tyłku i nie robić nic. Więc siedzę na tyłku i piszę, robię próbne tłumaczenia, piszę jeszcze więcej. Odrętwiały tyłek od siedzenia przy biurku … Continue reading Plan minimum

Nocne myśli

Naszła mnie taka myśl, że nigdy nie uda nam się uratować naszej planety. Patrzę na to, co się dzieje w dobie pandemii i tak jak początki napawały mnie nadzieją, tak teraz widzę to w mocno ciemnych barwach. Jak mamy zadbać o coś tak odległego emocjonalnie jak nasza planeta, skoro nie potrafimy z niczego zrezygnować dla … Continue reading Nocne myśli

Ciemność i cisza poranka

Obudziłam się o szóstej rano z poczuciem niepokoju. Leżałam w łóżku, słuchając deszczu, z nadzieją na powrót snu. Myślałam, że się uda, bo czułam niedospanie, ale niestety mój mózg przejął kontrolę. Zaczął wymyślać rozwiązania problemów, które stworzył parę chwil wcześniej. Mój niepokój się zwiększył i wiedziałam, że już nie zasnę. Wstałam więc i zeszłam na … Continue reading Ciemność i cisza poranka

Wszystko przemija

Ostatnio mam trudne psychicznie dni. Wiem dokładnie, skąd się to bierze. To niepewność mojej sytuacji i brak rezultatów w poszukiwaniu zleceń.Przestałam więc pić alkohol, ponieważ wzmaga mój niepokój i depresyjne myśli. Codziennie się ruszam, nawet jeśli to tylko krótki spacer. Pozwalam sobie dużo spać. Wciąż codziennie piszę i bloguję, bo to właśnie poprawia mi humor. … Continue reading Wszystko przemija