Fragmenty mojego świata

Myślałam, że już zamknęłam temat Instagrama, że pogodziłam się z poczuciem niewygody, które u mnie wywołuje od jakiegoś roku. Ale ostatnio zaczął mnie jeszcze bardziej uwierać i zauważyłam, że czuję coraz większe znużenie kiedy go odwiedzam. Zaczęłam odnosić wrażenie, że wszystko jest takie samo, że choć dużo się tam mówi o oryginalności, to jednak zalatuje … Continue reading Fragmenty mojego świata

Złoty środek

Czasem, kiedy już mi za dużo wszystkiego, kiedy świat mnie zaczyna przerażać, chcę spakować torbę i uciec na koniec świata. Gdzieś, gdzie dostęp do internetu jest trudny, poczta dociera raz w tygodniu, a jedyną ważną sprawą jest dzień dzisiejszy i co z nim zrobię. To tylko chwilowe zmęczenie, wywołane przebodźcowaniem, pochłanianiem wiadomości ze wszystkich stron … Continue reading Złoty środek

Dieta konsumpcyjna

Za dużo złych wiadomości ostatnio i niepokój znowu pokazuje swoje brzydkie oblicze. Potrzebuję przerwy od wiadomości, zakopuję się więc w książkach i pisaniu oraz ograniczam konsumpcję mediów społecznościowych. Potrzebuję paru dni takiej diety i znowu będę mogła wrócić do martwienia się o świat. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku.

Różne

Po wizycie u fizjoterapeutki plecy nie dają mi żyć i jedyne na co mnie w tej chwili stać to siedzenie w odchylanym fotelu albo leżenie w łóżku.Ale kupiłam nowe krzesło do biurka, bo za każdym razem jak na nim siadałam w sklepie to moje plecy mówiły dziękuję.Zostało mi jeszcze 11 dni codziennego blogowania i już … Continue reading Różne

O notesach raz jeszcze

W tym roku miałam zapełniać notes za notesem. Miałam spisywać wszystko, pogrubiać strony atramentem. Jest sierpień, a mój dziennik nie jest nawet w połowie zapełniony. Inne notesy też mają więcej pustych stron niż tych zapisanych. Dlaczego tak trudno jest mi wszystko zapisywać? Czy dlatego, że boję się tego, co siedzi w mojej głowie? Czy to … Continue reading O notesach raz jeszcze

Życiowa sprawczość

Ostatnio jest mi ze sobą nie po drodze. Nie lubię swojego ciała, nie lubię siebie, mam wrażenie, że marnuję czas, że mogłabym robić więcej, pisać więcej, ćwiczyć więcej, być bardziej obecną we własnym życiu. I choć siedzenie przy biurku jest w tej chwili bardzo bolesne, dosłownie, to nie metafora, to chciałbym spędzać więcej czasu na … Continue reading Życiowa sprawczość

Zaufać sobie

Pisząc tę moją książkę czułam, że coś jest nie tak. Najpierw myślałam, że to kwestia języka, w którym piszę, zaczęłam więc pisać w innym (bycie wielojęzycznym może być błogosławieństwem i przekleństwem), ale nadal czułam się nieswojo. Dałam sobie kilka dni wolnego od pisania rej książki, a wczoraj usiadłam z dziennikiem, żeby przerobić to uczucie i … Continue reading Zaufać sobie

Lista książek

Przejrzałam ostatnio moją listę książek do przeczytania na Goodreads i zaskoczyło mnie, ile ich tam jest (401, kiedy to się stało?), ale także ile z tych książek chciałbym mieć w domu, aby móc je teraz przeczytać. Ten głód czytania staje się coraz większy. W tym roku czytam naprawdę dużo i ciągle mam potrzebę czytania więcej. … Continue reading Lista książek

100 dni pisania – jak mi idzie

Ostatnio dni spędzam głównie w fotelu. Tutaj czytam, piszę, bloguję, piję herbatę, odpoczywam, czasem nawet jem i przytulam koty. To jedyne miejsce w domu, w którym nie czuję bólu pleców w pozycji niehoryzontalnej. Sytuacja stanowczo sprzyja czytaniu, ale z pisaniem idzie mi trochę gorzej. Niby coś tam skrobię, ale wypadłam trochę z rytmu. I choć … Continue reading 100 dni pisania – jak mi idzie

Ja nie żyję na emigracji, ja tu mieszkam

Temat emigracji i tego jak jest postrzegany przez Polaków fascynuje mnie od lat. Dużo o tym mówię i napisałam o tym też kilka postów na blogu. Ostatnio w ramach tegorocznego czytania Jeżycjady znowu się wkurzyłam, bo znowu znalazłam powielanie stereotypów emigranckich. Bo przecież na emigracji to tylko ciężko, smutno i daleko do domu. I nigdy … Continue reading Ja nie żyję na emigracji, ja tu mieszkam