Plan minimum

Kiedy klienci nie zasypują nas zleceniami, trudno jest zebrać się w sobie i pracować. Robić to, co pomaga nam pójść dalej, zdobywać doświadczenie, rozwijać swoje umiejętności. Ale nie mogę przecież siedzieć na tyłku i nie robić nic. Więc siedzę na tyłku i piszę, robię próbne tłumaczenia, piszę jeszcze więcej. Odrętwiały tyłek od siedzenia przy biurku … Continue reading Plan minimum

Nocne myśli

Naszła mnie taka myśl, że nigdy nie uda nam się uratować naszej planety. Patrzę na to, co się dzieje w dobie pandemii i tak jak początki napawały mnie nadzieją, tak teraz widzę to w mocno ciemnych barwach. Jak mamy zadbać o coś tak odległego emocjonalnie jak nasza planeta, skoro nie potrafimy z niczego zrezygnować dla … Continue reading Nocne myśli

Ciemność i cisza poranka

Obudziłam się o szóstej rano z poczuciem niepokoju. Leżałam w łóżku, słuchając deszczu, z nadzieją na powrót snu. Myślałam, że się uda, bo czułam niedospanie, ale niestety mój mózg przejął kontrolę. Zaczął wymyślać rozwiązania problemów, które stworzył parę chwil wcześniej. Mój niepokój się zwiększył i wiedziałam, że już nie zasnę. Wstałam więc i zeszłam na … Continue reading Ciemność i cisza poranka

Wszystko przemija

Ostatnio mam trudne psychicznie dni. Wiem dokładnie, skąd się to bierze. To niepewność mojej sytuacji i brak rezultatów w poszukiwaniu zleceń.Przestałam więc pić alkohol, ponieważ wzmaga mój niepokój i depresyjne myśli. Codziennie się ruszam, nawet jeśli to tylko krótki spacer. Pozwalam sobie dużo spać. Wciąż codziennie piszę i bloguję, bo to właśnie poprawia mi humor. … Continue reading Wszystko przemija

Pustka

W głowie pustka, wywołana przebodźcowaniem wiadomościami i mediami społecznościowymi. Próbuję zmniejszyć codzienną dawkę skrolowania, ale trudno mi się oderwać w tym tygodniu. Tyle się dzieje. Uciekam w naturę, w spacery. Na szczęście jesień nas rozpieszcza w tym roku. Dzisiaj nie mam nic do powiedzenia.

Eksperyment z kreatywnością

W październiku podjęłam się eksperymentu i pisałam codziennie nie tylko książkę, ale też na blogu. Jeszcze nigdy, mimo dobrych chęci, mi się to nie udało. Nie wiem, może to wpływ już 28 poprzednich dni codziennego pisania, a może po prostu jestem bardziej zdeterminowana, ale udało się. Przez cały październik pisałam codziennie książkę i publikowałam post … Continue reading Eksperyment z kreatywnością

W poszukiwaniu mojej drogi

Przez ostatnich kilka lat czułam się zagubiona, ciągle szukałam swojego miejsca, swojej drogi. Odrzucałam to, co było tuż przed moim nosem i rozglądałam się dalej. Próbowałam wszystkiego, tylko nie tego, co powinnam była robić. Dlaczego? Bo nie wierzyłam, że jest to dla mnie możliwe, bo nie wierzyłam w siebie, w swoje możliwości, bo myślałam, że … Continue reading W poszukiwaniu mojej drogi

Przeprowadzki zmieniają życie

Rzucanie wszystkiego i wyjeżdżanie w Bieszczady rzadko przynosi oczekiwaną ulgę i rozwiązanie problemów. Powód jest prosty, nie możemy uciec od własnej głowy, a to tam siedzą nasze myśli, które sterują naszymi uczuciami, a te z kolei naszymi zachowaniami. Są jednak takie momenty w życiu, że zmiana jest potrzebna i jest ona jedynym słusznym rozwiązaniem. I … Continue reading Przeprowadzki zmieniają życie

Pięćdziesiąt dni

Piszę codziennie już pięćdziesiąt dni. Dzień po dniu siadam przy biurku, nastawiam aplikację Forest na piętnaście minut i piszę książkę. A raczej luźne zapiski, które, mam nadzieję, wykorzystam w książce. Jestem na półmetku studniowego wyzwania pisarskiego i wiem, że będę pisać dalej. Wiem, że znajdę punkt widzenia, z którego chcę opowiedzieć moją historię. Jestem coraz … Continue reading Pięćdziesiąt dni

Małe momenty

Siedzę i myślę co Wam napisać. Przeglądam Pocket i Pinterest, choć ten drugi jeszcze nigdy mnie nie natchnął, zaglądam do starych wpisów tutaj i już wiem. 100 dni szczęścia. W zamierzchłym roku 2014 zrobiłam sobie taki eksperyment i codziennie fotografowałam jedną rzecz, która wywoływała u mnie uczucie szczęścia lub radości. Od świeżego bochenka chleba po … Continue reading Małe momenty