Nie ma drogi na skróty

Często mówię „Chcę więcej czytać”, „Muszę więcej pisać” lub „Chcę spędzać mniej czasu w mediach społecznościowych”. Nie jestem w tym sama, każdego dnia słyszę wokół różne wersje tych wypowiedzi. Każdy ma coś, co chciałby robić więcej lub mniej. Coś, do czego chciałby dojść, coś, co chciałby zrobić. Rozwiązanie jest proste. Jeśli chcesz więcej czytać, musisz … Continue reading Nie ma drogi na skróty

Gorsze dni

Miał być jeden, ale coś się rozciągnął na kolejny. Gorsze mentalnie dni zdarzają mi się do czasu do czasu. Kiedyś przez nie pędziłam, zmuszałam się do uśmiechu i działania na najwyższych obrotach. Nie chciałam czuć tego wszystkiego, co się w takie dni pojawiało. Teraz siadam sobie z tymi uczuciami i ich słucham. Bo te uczucia … Continue reading Gorsze dni

Wrześniowo

Kiedyś nie lubiłam września, nie lubiłam jesieni, bo to właśnie wtedy wracało się do szkoły. A ja nie lubiłam szkoły, miejsca, w którym zawsze trzeba było odgrywać jakąś rolę, udawać kogoś innego. Szkoła i jesień zlały mi się w jedno i jakoś tak przeciągnęło mi się to do dorosłości. Dopiero niedawno zaczęłam doceniać jesień. Chłodniejsze … Continue reading Wrześniowo

Nie ma złych emocji

Nie godzę się na dzielenie emocji na te złe i te dobre. Nie ma złych emocji, wszystkie emocje są nasze, są nam potrzebne, tworzą część tego kim jesteśmy. Szczęście, smutek, złość, radość, strach przeplatają się przez nasze życie i żadna z nich nie jest zła. Nasze emocje tworzą całość, pełen obraz człowieczeństwa. Mam wrażenie, że … Continue reading Nie ma złych emocji

Przeprowadzka

Zniknęłam. Znowu. Wszystko przez przeprowadzkę. Po sześciu tygodniach w Niemczech jesteśmy od dwóch tygodni w nowym domu. Powoli wszystko ogarniamy. Mój pokój do pracy jest już w zasadzie gotowy. Brakuje tylko jeszcze fotela i kabla do podłączenia laptopa do monitora. Ale siedzę sobie tutaj codziennie i dłubię. Piszę, myślę, kombinuję, szukam możliwości zarobku. Po sześciu … Continue reading Przeprowadzka

Co mnie martwi

Martwi mnie stan świata. To, że ludzie odwracają się od demokracji, że tak szybko zapomnieli jak to jest żyć bez niej. Martwi mnie to, że tak łatwo odwracamy się od osób o innym kolorze skóry, innej orientacji seksualnej czy też innego wyznania. Tak, jakby ich życie było mniej warte od naszego, tylko dlatego, że jest … Continue reading Co mnie martwi

Instagram i ja

Nie odnajduję się ostatnio na Instagramie. Nie do końca wiem o co biega, ale mam gdzieś poczucie, że tam nie pasuję, że coś się nie zgadza. W ostatnim newsletterze Helen Redfern linkowała do tego tekstu i coś w tym jest. Instagram powoduje, że ciągle szukam przynależności, że chcę się wpasować w akceptowalne ramy. I to … Continue reading Instagram i ja

Za chuda, koścista, anemiczna – o opiniach słów kilka

Na bazie dyskusji o komentowaniu wyglądu, którą żył niedawno polski Instagram, wróciły do mnie moje doświadczenia w tym zakresie. Wierzcie mi lub nie, ale dopóki nie przeprowadziłam się do Holandii byłam bardzo szczupła, a w dzieciństwie i okresie nastoletnim wręcz chuda. Muszę dodać, że o to właśnie chodziło na Instagramie, o komentowanie czyjejś szczupłości. Ja … Continue reading Za chuda, koścista, anemiczna – o opiniach słów kilka

Noworocznie, czyli dziś są moje urodziny

Pod moim postem na Instagramie Hania skometowała „Jak wino" i wiecie co? Przyszło mi do głowy, że moje życie jest jak wino. Im bardziej dojrzałe, tym ma więcej smaku. https://www.instagram.com/p/CBfQBG_JGzD/ Za żadne skarby nie chciałabym mieć znowu dwudziestu lat. Im jestem starsza tym lepiej mi ze sobą. Poziom akceptacji dla siebie, ale i dla świata … Continue reading Noworocznie, czyli dziś są moje urodziny

Co ma zazdrość do pisania

Czytałam ostatnio książkę Ruth Reichl „Tender at the Bone” i w jednym z rozdziałów pisze o tym jak redaktor czasopisma zaproponował jej pisanie o restauracjach. Poczułem ostre ukłucie zazdrości. I wiecie, tu chodzi o historię sprzed kilkudziesięciu lat, nic współczesnego, osoba mi nie znana, poza jej książkami, a jednak, zazdrość, bo ja też bym chciała … Continue reading Co ma zazdrość do pisania