O podróżowaniu

Latanie samolotem stało się tak normalne, że niewiele osób rozumie moje zamiłowanie do długiego podróżowania. Uwielbiam jeździć na wakacje samochodem. Dopiero wtedy czuję, że jestem w podróży. Możliwe, że wynika to z tego, że samolot był kiedyś moim miejscem pracy, ale jeżeli mogę wybrać, to z przyjemnością zrezygnuję z podróży lotniczej. Podróż samochodem, pociągiem czy … Continue reading O podróżowaniu

Od przybytku głowa nie boli

Na pewno nie boli od  nadmiaru książek. Wakacje okazały się być bardzo łaskawe dla mojego książkowego uzależnienia. Przywiozłam do domu 10 nowych książek i bardzo fajną książkową torbę, a nawet trzy.  Swego czasu chwaliłam się na blogu listą, bardzo długą listą (NL), książek, które leżą na półce „do przeczytania". Do tego doszły książki czerwcowe, z których … Continue reading Od przybytku głowa nie boli

Sennie jesiennie

Moja ulubioną porą roku jest stanowczo wiosna. Nie ma się co dziwić, w końcu jestem wiosennym dzieckiem. Lubię jednak też jesień. Lubię te przejściowe pory roku za kolory, za zmiany, za to, że są jak życie. Niepoukładane, humorzaste i piękne.  Już czwarty rok z rzędu spędzam przełom września i października w Anglii. Jesień jest tutaj piękna. Faliste … Continue reading Sennie jesiennie

Powrót do normy

Pogoda wróciła do normy, pada. Mam nadzieję, że i u mnie wszystko wróci do normy. Nie żebym miała jakieś inne wyjście. Dzisiaj wróciliśmy z Manchesteru, przez Londyn i Belgię. Powitała nas typowo holenderska pogoda, leje jak z cebra i wygląda na to, że jak na razie nie ma zamiaru przestać. Jesień pełną parą. Mam nadzieję, … Continue reading Powrót do normy

Obiecanki cacanki

A głupiemu radość. Naobiecywałam więcej postów i zapadła cisza. Znowu mam oczywiście doskonałe wymówki, bo studia, bo wyjazd na Mistrzostwa Świata z A., bo to i tamto. A miało być tak pięknie. W między czasie czytam dużo o tym jak być bardziej produktywnym, osiągać zamierzone cele, lepiej organizować czas i inne temu podobne ciekawostki. Uczę się i … Continue reading Obiecanki cacanki

Dżemowo

Jeszcze przed świętami, w ramach relaksu i oderwania się od nauki, zrobiłam dżem gruszkowy z wanilią. Jest bardzo smaczny i ślicznie wygląda, taki piegowaty. Wczoraj dostałam mój prezent gwiazdkowy od A. Tak, dopiero wczoraj. Przed świętami nie mieliśmy czasu na kupowanie prezentów, a poza tym ja nie miałam do tego głowy w związku z końcem … Continue reading Dżemowo

Wsi radosna, wsi wesoła

Jesień jest piękna na angielskiej wsi, która dla mnie jest stereotypem wsi. Zawsze mówiłam, że jestem miastową dziewczyną, teraz zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem coś się nie zmieniło. Doceniam ciszę i spokój jakie daje życie poza miastem. Może kiedyś się przeniesiemy, kto wie. A teraz zostawiam was z pięknymi widokami. 

Parostatkiem piękny rejs…

...Statkiem na parę, piękny rejs. A w zasadzie nie statkiem na parę, tylko promem. Płyniemy do Anglii. Ponieważ samochodem i nie do Londynu, tylko do Manchesteru, więc lepiej nam było promem niż pociągiem. Stena Line z Hoek van Holland do Harwich. Rejs trwa 6 godzin, ale chyba jakoś przetrwam. Najpierw skończę tego posta, a potem … Continue reading Parostatkiem piękny rejs…