Taki dzień

Taki dzień, kiedy budzę się rano w dziwnym nastroju. Lekko melancholijnym, może smutnym. Wszystko leci mi z rąk, przy śniadaniu oblewam się gorącą herbatą. Potykam się o własne stopy, wpadam na meble i nabijam sobie kolejne siniaki. Nawet się nie złoszczę, jest mi po prostu przykro. Taki dzień, kiedy wyjście do pracy to ogromny wysiłek. … Continue reading Taki dzień