Poświątecznie

A raczej prawie poświątecznie, bo święta jeszcze oficjalnie trwają. Pierwsza Wigilia mojego męża za nami. Było wspaniale, atmosfera była bardzo rodzinna i wesoła. Mój dzielny małżonek spróbował wszystkich dwunastu potraw, chociaż mu mówiłam, że nie musi. Bardzo jestem z niego dumna. A Warszawa, moje kochane miasto, wyglądała pięknie. Oświetlony Trakt Królewski wywoływał uśmiech na mojej … Continue reading Poświątecznie