Projekt 40 – podsumowanie, którego wolałabym nie pisać.

DeathtoStock_SWEAT-5
Zdjęcie: Death to the Stock Photo

Tak, tak, to już dzisiaj. Kończę 40 lat! Ktoś gdzieś powiedział, że to najpiękniejszy wiek dla kobiety. Ja mam nadzieję, że przyniesie pozytywne zmiany, trochę odwagi, spełnienie choć jednego marzenia i wewnętrzny spokój. Czterdziestka miała też przynieść życiową formę, ale jak to często z planami bywa, nadal mi do niej daleko. Continue reading Projekt 40 – podsumowanie, którego wolałabym nie pisać.

Projekt 40. Wymuszona przerwa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W październiku pojechaliśmy na długie wakacje. Trzy tygodnie łazikowaliśmy po Kalifornii. Sequoia National Park nie miał dla nas tajemnic po kilku dniach wędrówek, Kings Canyon zaskoczył mnie przepięknymi widokami w najmniej oczekiwanych momentach. I choć niedźwiedzie widzieliśmy tylko z samochodu, spotkaliśmy na drodze kilka innych dzikich zwierząt. Continue reading Projekt 40. Wymuszona przerwa.

Projekt 40. Siedem miesięcy później.

kaboompics_Grey sport shoes
Zdjęcie: kaboompics.com

Skoro tutaj wróciłam, to wypada też podzielić się refleksjami z projektu 40. Bywa różnie przez te trzy miesiące kiedy nic ode mnie nie słyszeliście. Były tygodnie pełne ćwiczeń z Chodakowską i były takie, kiedy rowerek stacjonarny był maksymalnym wysiłkiem na jaki mnie było stać. To był trudny dla mnie okres i odbiło się to na treningach, niestety. Czytaj dalej

Projekt 40. Miesiąc 4, czyli trening na wakacjach.

kaboompics_Grey sport shoes
Zdjęcie: kaboompics.com

Od dzisiaj mam dokładnie rok na osiągnięcie zaplanowanej życiowej formy. Cztery miesiące, ze wzlotami i upadkami, za mną. Nauczyłam się, że trening da się wcisnąć w najbardziej szalony dzień, że potrafię ćwiczyć na wakacjach i że urozmaicone treningi są w moim przypadku bardzo ważne. Powtarzanie trzy albo cztery razy w tygodniu tego samego zestawu szybko mi się nudzi i nabieram niechęci do ruszenia tyłka. Czytaj dalej

Projekt 40. Miesiąc, w którym przyszedł kryzys.

bruno-nascimento-149663.jpg
Zdjęcie: Bruno Nascimento | Unsplash

Trzeci miesiąc treningów za mną. Nie było łatwo, miałam gorszy okres mentalnie i chociaż ćwiczenia pomagają poprawić humor, to trudno było mi się za nie zabrać. Spacery mi nie wyszły przez cały miesiąc. Albo lało albo musiałam być w różnych miejscach jednego dnia i łatwiej mi było rowerem.
Czytaj dalej

Projekt 40. Tydzień 8.

abigail-keenan-7852
Zdjęcie: Abigail Keenan | Unsplash

Dwa miesiące! W tej chwili jestem z siebie bardzo dumna. Jeszcze nigdy nie udało mi się przetrwać dwóch miesięcy trzymając się planu treningowego. Zawsze sobie trochę odpuszczałam aż w końcu, powoli, moja niechęć do ćwiczeń zwiększała się i robiłam je co raz rzadziej. Tym razem jest inaczej i bardzo się z tego cieszę. Czytaj dalej

Projekt 40. Tydzień 7.

IMG_7948

Pierwsze dni tygodnia były świetne, miałam wrażenie, że wszystko przychodzi mi łatwiej i mogę więcej. W poniedziałek miałam zebranie w pracy, w Hillegom. Pojechałam tam na rowerze – 45 minut, a potem stamtąd do swojego oddziału – godzinę. W ten sposób miałam trening w godzinach pracy i w domu mogłam odpocząć. Nastawiło mnie to bardzo pozytywnie do tego tygodnia. Czytaj dalej

Projekt 40. Tydzień 6.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tydzień, w którym plan poszedł własną drogą. Zaczęło się w poniedziałek, kiedy to na samą myśl o wsiadaniu na rowerek stacjonarny odechciewało mi się wszystkiego. Po powrocie z pracy siedziałam więc na kanapie, zajadałam się bananem i myślałam co z tym fantem zrobić. Odpuścić? Przesunąć dzień odpoczynku z soboty na poniedziałek? A może się znowu przymusić, wybrać sobie książkę i przemęczyć się te 45 minut? Czytaj dalej

Projekt 40. Tydzień 5.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To był dobry tydzień. Nie musiałam walczyć ze sobą, nie musiałam się do niczego przekonywać. Po pracy czy przed, zabierałam się za trening bez ociągania. Całkiem miła odmiana po poprzednim tygodniu.

Minęło już pięć tygodni i zauważam pierwsze efekty regularnych treningów całego ciała. Rano wstaję z płaściutkim brzuchem, czuję że mam w nim mięśnie, nogi też takie jakby bardziej napięte, pośladki zaczynają lepiej wyglądać, kondycja z tygodnia na tydzień co raz lepsza i pompki już mi nie straszne. Czytaj dalej

Projekt 40. Tydzień 3 i 4.

DeathtoStock_SWEAT-2
Zdjęcie: Death to the Stock Photo

Myśleliście, że się poddałam? Otóż nie. Postanowiłam po prostu, że podsumowania będą miesięczne, bo inaczej się zanudzicie tymi tygodniowymi opowieściami.

Pierwsze cztery tygodnie za mną. Bywało różnie, czasem szło mi jak z płatka, a czasem klęłam na czym świat stoi. Najważniejsze jednak jest to, że się nie poddałam. Wykonałam plan treningowy tak, jak sobie postanowiłam. Czytaj dalej