Złoty środek

Czasem, kiedy już mi za dużo wszystkiego, kiedy świat mnie zaczyna przerażać, chcę spakować torbę i uciec na koniec świata. Gdzieś, gdzie dostęp do internetu jest trudny, poczta dociera raz w tygodniu, a jedyną ważną sprawą jest dzień dzisiejszy i co z nim zrobię. To tylko chwilowe zmęczenie, wywołane przebodźcowaniem, pochłanianiem wiadomości ze wszystkich stron … Continue reading Złoty środek

Koniec świata

Podobno już jutro koniec świata. Ja się nie zgadzam. Egzaminy za mną i wreszcie mam chwilę, żeby poczytać książki bez poczucia winy, a świat ma się skończyć? No jak tak można. Przecież to niegrzecznie niszczyć plany innych. Dzisiaj spędziłam cudowny dzień na kanapie z książką w ręku. Najlepsza forma wypoczynku po okresie egzaminacyjnym. Ten cudowny … Continue reading Koniec świata