Ciemność i cisza poranka

Obudziłam się o szóstej rano z poczuciem niepokoju. Leżałam w łóżku, słuchając deszczu, z nadzieją na powrót snu. Myślałam, że się uda, bo czułam niedospanie, ale niestety mój mózg przejął kontrolę. Zaczął wymyślać rozwiązania problemów, które stworzył parę chwil wcześniej. Mój niepokój się zwiększył i wiedziałam, że już nie zasnę. Wstałam więc i zeszłam na … Continue reading Ciemność i cisza poranka

Eksperyment z kreatywnością

W październiku podjęłam się eksperymentu i pisałam codziennie nie tylko książkę, ale też na blogu. Jeszcze nigdy, mimo dobrych chęci, mi się to nie udało. Nie wiem, może to wpływ już 28 poprzednich dni codziennego pisania, a może po prostu jestem bardziej zdeterminowana, ale udało się. Przez cały październik pisałam codziennie książkę i publikowałam post … Continue reading Eksperyment z kreatywnością

Pięćdziesiąt dni

Piszę codziennie już pięćdziesiąt dni. Dzień po dniu siadam przy biurku, nastawiam aplikację Forest na piętnaście minut i piszę książkę. A raczej luźne zapiski, które, mam nadzieję, wykorzystam w książce. Jestem na półmetku studniowego wyzwania pisarskiego i wiem, że będę pisać dalej. Wiem, że znajdę punkt widzenia, z którego chcę opowiedzieć moją historię. Jestem coraz … Continue reading Pięćdziesiąt dni

Życiowa wizja

Często w moich postach tutaj i na Instagramie odnoszę się do mojej życiowej wizji. Mówię, że nad tym właśnie pracuję, że to jest to do czego dążę. Moja wizja jest moim motywatorem, moim kopniakiem w tyłek jak mi się nie chce. Moja wizja pcha mnie do przodu, pomaga mi codziennie stawiać kolejne kroki. Moja wizja … Continue reading Życiowa wizja

Ciekawość

Czasem chciałabym mieszkać w Toskanii albo w Prowansji albo w jakimś innym miejscu prosto z filmu o natchnionych pisarzach. Tak jak ten dom na zdjęciu. Zatrzymaliśmy się tam w zeszłym roku podczas urlopu i od razu skojarzyło mi się z filmem o pisarzu, który wyjeżdża do Prowansji w poszukiwaniu natchnienia. Odnajduje je oczywiście w pięknym … Continue reading Ciekawość

Nie ma drogi na skróty

Często mówię „Chcę więcej czytać”, „Muszę więcej pisać” lub „Chcę spędzać mniej czasu w mediach społecznościowych”. Nie jestem w tym sama, każdego dnia słyszę wokół różne wersje tych wypowiedzi. Każdy ma coś, co chciałby robić więcej lub mniej. Coś, do czego chciałby dojść, coś, co chciałby zrobić. Rozwiązanie jest proste. Jeśli chcesz więcej czytać, musisz … Continue reading Nie ma drogi na skróty

Wymówki

Nie, nie będę się tłumaczyć z długiej nieobecności. A może jednak, tylko trochę. Bo chodzi za mną ostatnio pytanie: dlaczego nie piszę? Nie piszę na blogu, nie piszę w dzienniku, nie piszę nawet na Tweeterze. Na studia piszę tylko tyle, ile muszę. Dlaczego nie piszę, skoro to jest to, co chcę robić? Wymówek mam setki, … Continue reading Wymówki

O pisaniu, prokrastynacji i poszukiwaniu

Chciałabym Wam napisać, że prę do przodu jak taran, że w ostatnich tygodniach zapisałam niezliczoną ilość stron, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Chciałabym napisać, że wypełniona wiosenną energią walczę o swoje. Ale to wszystko nie jest takie proste. Wiosenna energia jest, wypełnia mnie powoli, ale jeszcze nie dotarła do mojej głowy. Od kilku tygodni … Continue reading O pisaniu, prokrastynacji i poszukiwaniu

Po pisarskim weekendzie

Raz w miesiącu wracam do domu z Warszawy naładowana kreatywną energią. W samolocie nie mogę się skupić na książce, bo myślę jak i co napisać. Mam wrażenie, że słowa zaczną mi się zaraz wylewać nawet uszami. Myślę sobie jak to będzie dobrze usiąść w domu nad białą kartką, tudzież przed komputerem i pisać, pisać, pisać.  … Continue reading Po pisarskim weekendzie

Powrót do domu

Wróciłam do domu. Po twardym upadku, po którym myślałam, że trudno będzie znaleźć drogę z powrotem, udało mi się. Wróciłam. Piszę, tłumaczę i zaczynam ze spokojem patrzeć na to, co mnie czeka na uniwersytecie. Jedyna droga to, jak mówi Elizabeth Gilbert, powrót do pracy, sumiennie, codziennie, małymi krokami. Nie chcę się poddawać, bo lubię tę … Continue reading Powrót do domu