Tu i teraz. Grudzień 2017

IMG_1537

W styczniu myślałam, że zdobędę świat. To miał być mój rok, taki przełomowy, w którym dokonam cudów. Wydaje mi się, że postawiłam życiu wyzwanie i postanowiło mi ono pokazać co myśli o moich planach. Żegnam się z tym rokiem bez żalu, z lekką radością nawet. To był rok, w którym dużo się spieprzyło, sporo okazało się inne niż miało być, a reszta dokopywała mi od czasu do czasu, żebym przypadkiem nie za dobrze się poczuła. Jasne, że były dobre momenty, a nawet tygodnie, ale jak patrzę całościowo, to nie mogę się doczekać pożegnania. Continue reading Tu i teraz. Grudzień 2017

Uciśnięta

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeszcze przez cztery tygodnie muszę uciskać nogi. Jest wyraźna poprawa, ale daleko mi jeszcze do pełnego wygojenia. Najgorsze jest to, że mam wrażenie, że ucisk przeniósł mi się z nóg na głowę. Brakuje mi przestrzeni, w pracy, w codzienności. Chciałabym uciec na długi spacer po wydmach, ale jeszcze mi nie wolno. Podglądam więc zdjęcia z naszych październikowych wakacji i szukam w sobie tego uczucia wolności, przestrzeni i możliwości. Continue reading Uciśnięta

Tu i teraz. Listopad 2017

Listopad, miesiąc deszczu i wiatru, ale też pięknych i późnych wschodów słońca. Codziennie rano po wyjściu z pod prysznica otwieram łazienkowe drzwi balkonowe z nadzieją na piękny widok. Przez chwilę cieszę się ciszą, wdycham chłodne, wilgotne powietrze i staram się zabrać ten spokój ze sobą do pracy. Niestety nie zawsze udaje mi się zatrzymać go na dłużej. Continue reading Tu i teraz. Listopad 2017

Tu i teraz we wrześniu

IMG_8418

Jesień zaskoczyła wszystkich. Z dnia na dzień temperatura spadła do nastu stopni i zrobiło się mokro, bardzo mokro. Nie do końca byliśmy na to przygotowani. Chyba tliła się w nas nadzieja na piękny, ciepły wrzesień i stąd ogromny zawód odczuwalny na każdym kroku. Czytaj dalej

Tu i teraz w kwietniu

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kwiecień nadal nas nie rozpieszcza pogodą. Jest zimno i często pada deszcz. Pogoda bardziej zimowo-jesienna niż wiosenna. Próbuję się jej nie poddać i nie zapaść na nowo w kocykowe nastroje. Czytaj dalej

Czego regularny trening uczy mnie o pisaniu

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Słabo mi ostatnio idzie z pisaniem. Właściwie “słabo” to nie jest dobre słowo. Idzie mi do dupy, znaczy się nie idzie mi wcale. Ciągle czekam. Na nowy pomysł, na lepszy moment w pracy, na więcej spokoju w głowie. Czekam i wypatruję tego momentu, w którym usiądę i będę pisać. Wyobrażam sobie siebie pochyloną nad klawiaturą, z lekkim szaleństwem w oku, piszącą godzinę po godzinie. I co? I nic. Nie powstają od tego nowe zdania, nie zapisuję pustych kartek. Nawet nowe pomysły się nie pojawiają. Czytaj dalej

Tu i teraz w marcu

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czekałam na marzec jak na zbawienie. Myślałam o słońcu, cieple i schowanym do szafy zimowym płaszczu. Nie mogłam się bardziej pomylić. Wiatry, deszcze i od czasu do czasu słoneczne dni, które dawały złudną nadzieję na poprawę pogody. W lutym trochę przedwcześnie cieszyłam się brakiem zimowego dołka, dopadł mnie w pierwszych tygodniach marca. Nie chciało mi się nic. Nawet czytanie szło mi słabo. Czytaj dalej

Wszystko czego chcę

bgdiuiyn3rs-annie-spratt
Zdjęcie: Annie Spratt | Unsplash

“A, bo ty jak czegoś chcesz, to zawsze to dostajesz”, słyszałam to niezliczoną ilość razy. Z tym dostawaniem to oczywiście nieprawda, ale coś z tym chceniem jest. Bo jak czegoś bardzo chciałam, to starałam się o to tak długo aż to dostawałam udało mi się to osiągnąć.

Cały zeszły tydzień zastanawiałam się co się stało z tamtą dziewczyną. Gdzie zgubiłam wolę walki? Dlaczego dużo za wcześnie odpuszczam i nie daję sobie szansy na zrealizowanie celu? Czytaj dalej

Tu i teraz w styczniu

deathtostock_quietfrontier-01
Zdjęcie: Death to the Stock Photo

W styczniu jeszcze wszystko jest możliwe. Jeszcze nie przestaliśmy ćwiczyć, jemy zdrowo, dzielnie uczymy się nowego języka i pracujemy nad sobą. Styczeń jest miesiącem pełnym nadziei i oczekiwań. Mój też. Jako że poczyniłam nieśmiałe plany na ten rok, powoli zaczynam nad nimi pracować. Bez szaleństwa, nie wszystko na raz, ale małymi krokami posuwam się w wybranym kierunku. Wiem, że nie będzie łatwo, ale jestem przygotowana na ciężką pracę. Czytaj dalej

Tu i teraz w grudniu

qjswd8bkn0w-corina-ardeleanu
Zdjęcie: Corina Ardeleanu | Unsplash

Grudzień to miesiąc podsumowań, przemyśleń, nieśmiałych zaczątków planów na kolejny rok. W ostatnim czasie dużo rozmyślam o tym, co chcę osiągnąć i kim chcę być za rok. Patrzę też za siebie i przyglądam się temu jak obeszłam się ze sobą i moim planami przez ostatnie dwanaście miesięcy. Nie rozbieram tego wszystkiego na części pierwsze, zauważam, notuję w myślach i zastanawiam się jak mogę coś zrobić lepiej. Lepiej dla siebie i dla swojej przyszłości. Czytaj dalej