Co się dzieje?

Zniknęłam. Nie zdawałam sobie jednak sprawy, że na tak długo. Wakacje wciągnęły mnie jak dobra książka, a po powrocie był dzień na pranie i zaraz siedziałam w samolocie do Warszawy. W Warszawie byłam tylko na weekend, ale za to jaki weekend. Jeden wielki kop energetyczny. Było cudownie, kreatywnie, śmiesznie i strasznie. A wszystko to za … Continue reading Co się dzieje?

Jestem słoikiem

Mam na imię Anna i jestem słoikiem, bo rodowici Warszawiacy też mogą być słoikami. Do tej pory nie woziłam słoików do domu z bardzo prostej przyczyny, bałam się, że się stłuką w bagażu. Podróże samochodem zmieniają sprawy.  I tak tym razem przywiozłam z Warszawy słoiki z bigosem i pasztetem, oprócz tego brytfanki pasztetu, które od … Continue reading Jestem słoikiem

Z wizytą w Warszawie

Do Warszawy pojechaliśmy samochodem. Plan był taki, że A. będzie trenował na torze kolarskim w Pruszkowie, a ja w tym czasie polatam po księgarniach i spotkam się z bardzo starymi znajomymi. Resztę czasu spędzimy razem na spotkaniach z rodziną i spacerach po mieście, w którym się poznaliśmy. Wyszło trochę inaczej. Przeziębienie i smutny pan w biurze toru … Continue reading Z wizytą w Warszawie

Powrót

Byłam w Warszawie. Ponad tydzień jadłam, piłam i biegałam pomiędzy spotkaniami. Ciężkie jest życie emigranta wizytującego kraj rodzinny. Na szczęście nie pękłam z przejedzenia i już za chwileczkę wrócę na łono bloga i do codziennego życia.

W drodze

Jestem w drodze do cudownego miasta z powyższego zdjęcia. Odezwę się niedługo.

Tydzień w moim telefonie #12

To był bardzo długi tydzień. Zaczął się już w czwartek, 9 stycznia i trwał sobie w najlepsze do wczoraj. Powiecie, że to nie tydzień. Może macie rację, ale jak dla mnie to był jeden, długi tydzień.  Tydzień zaczął się od podróży do Polski. Po raz pierwszy odkąd mieszkam w Holandii wybraliśmy się do Warszawy samochodem. … Continue reading Tydzień w moim telefonie #12

Zapachy

Wiecie jak czasami zapachy potrafią wywołać wspomnienia i przenieść nas w inne miejsce, w innej czasoprzestrzeni? Lubię te momenty. Nie dlatego, że miałam sielskie dzieciństwo czy dlatego, że chciałabym wrócić gdzieś do przeszłości. Lubię, bo wyświetlają mi się wtedy obrazy, których nikt nigdy nie uwiecznił. Te zapachy mogą być przelotne lub długotrwałe. Jednym z takich przelotnych … Continue reading Zapachy

Warschau 1 augustus / Warszawa 1 sierpnia

 

Warszawskie kolorowe dni

Byłam tydzień w Warszawie. Pogoda trafiła mi się przepiękna, 30 stopni, lato w pełni. Spacerowałam więc po mojej Warszawie i wygrzewałam się jak salamandra. Korzystałam, bo może być tak, że to jedyne lato jako doświadczę w tym roku. U nas pada i temperatura nie przekracza 20 stopni. W Warszawie wszyscy narzekali na upały, a ja … Continue reading Warszawskie kolorowe dni

Poświątecznie

A raczej prawie poświątecznie, bo święta jeszcze oficjalnie trwają. Pierwsza Wigilia mojego męża za nami. Było wspaniale, atmosfera była bardzo rodzinna i wesoła. Mój dzielny małżonek spróbował wszystkich dwunastu potraw, chociaż mu mówiłam, że nie musi. Bardzo jestem z niego dumna. A Warszawa, moje kochane miasto, wyglądała pięknie. Oświetlony Trakt Królewski wywoływał uśmiech na mojej … Continue reading Poświątecznie