To był luty

Luty to dla mnie trudny miesiąc, zawsze tak było. Mimo że w tym roku nie miałam zimowego spadku energetycznego, to i tak najchętniej przeskoczyłabym od razu do marca. Luty kojarzy mi się z szarością i przenikliwym zimnem, innym niż w pozostałe zimowe miesiące. W tym miesiącu zawsze spowalniam, mniej czytam, mniej wychodzę z domu, więcej … Continue reading To był luty

W styczniu

Styczeń był dziwnym miesiącem. Z jednej strony czułam dobrą energię, przepełniał mnie spokój i pewność, że dam radę, że potrafię, że będzie dobrze. Z drugiej miałam poczucie ciągłej walki z samą sobą, a opowieści o sukcesach innych odbierały mi po kawałku dobre samopoczucie. Nagle wszyscy piszą i idzie im to świetnie, a ja walczę o … Continue reading W styczniu

Czas zimowy

Zmiana czasu wiąże się zawsze z narzekaniami, spóźnieniami lub byciem gdzieś za wcześnie. Jednak zmianę czasu na zimowy da się polubić. Naprawdę.  Po pierwsze zmiana czasu na zimowy jest lepsza dla naszego organizmu niż na letni. Nasz zegar biologiczny liczy trochę więcej niż 24 godziny, więc wydłużenie dnia jest dla nas łatwiejsze niż skrócenie, co … Continue reading Czas zimowy

Idzie luty, obuj buty

Pierwsze dwa tygodnie drugiego semestru za mną. Zachrzan mam taki, że nawet nie mam czasu się w tyłek podrapać. Wykładowcy to chyba myślą, że tylko ich przedmiot istnieje. Na szczęście uczę się teraz samych fajnych rzeczy, inaczej byłoby ciężko.  Zima trochę odpuściła, ale nie chcę mówić hop, bo to w końcu luty, najzimniejszy miesiąc, i … Continue reading Idzie luty, obuj buty

Dżem, chleb i studia

Styczeń dobiega końca i pierwszy semestr wreszcie się zakończył. Mam już wszystkie oceny. Wszystkie dobre, chociaż z niektórych nie do końca jestem zadowolona. Nic się już nie da zrobić więc muszę odpuścić i cieszyć się z tego, że oceny są niezłe. Muszę też przyznać, że, wbrew oczekiwaniom, bardzo mi podszedł kataloński i uczę się go … Continue reading Dżem, chleb i studia

Czas

A raczej jego brak. Na początku tego roku obiecywałam sobie, że będę więcej i częściej pisać na blogu. Koniec roku nadciąga nieubłaganie, a większej ilości wpisów nie widać. Tak to właśnie jest z tymi noworocznymi postanowieniami. Niestety męczy mnie chroniczny brak czasu. Tak to jest jak się człowiekowi studiowania zachciewa. Studia pochłaniają większą część mojego … Continue reading Czas