Nazywam się Anna Maria Boland-Dzbańska (ona/jej), jestem zagorzałą czytelniczką, bojącą się pisać pisarką i tłumaczką literacką bez dorobku.
Od 2005 roku mieszkam w Holandii, a od 2020 w małej holenderskiej wsi, tuż przy granicy z Niemcami. Żyję spokojnie, bez ekscytacji, z mężem i kotką. Pracuję w bibliotece i powoli buduję codzienność, która pozwoli mi na więcej życiowej wolności.
W 2023 roku postanowiłam zarchiwizować wszystkie posty sprzed tego roku i zacząć trochę od nowa. Bo zaczynanie od nowa to moja specjalność.
Na blogu piszę o wszystkim tym, co mnie zajmuje i interesuje, o tym, co odkryłam, przeczytałam, a czasem ugotowałam, a czasem tylko dlatego, że muszę, bo się uduszę. Jak to w życiu chyba po prostu.

Znajdziesz mnie też tutaj:
Blog
- Na pocieszenie najlepszy jest…Jak to było z tymi planami? Nawet najlepsze mogą się nie udać? Moje plecy czują się coraz lepiej, ale za to złapałam sobie Covida, bo czemu nie. Miałam już chyba wszystkie tegoroczne wirusy (ja, która nigdy nie przechodziła chorób wirusowych,…
- Co czytają Holendrzy #9W listopadzie zawsze tę samą książkę. Przynajmniej w teorii, bo listopad to miesiąc kampanii Heel Nederland Leest (Cała Holandia czyta), podczas której można za darmo odebrać w bibliotece specjalnie na tę okazję wydaną książkę. Jest to książka, która była wydana…
- O wyborach, ale tych czytelniczychPociągają mnie książki o doświadczeniach innych czytelniczek i czytelników. Czytam o czytaniu innych i zastanawiam się nad swoim. Najczęściej myślę nad tym jak dobieram swoje lektury, bo to się chyba najbardziej zmieniło. Kiedyś, w zamierzchłych czasach sprzed ery mediów społecznościowych,…