Nazywam się Anna Maria Boland-Dzbańska (ona/jej), jestem zagorzałą czytelniczką, bojącą się pisać pisarką i tłumaczką literacką bez dorobku.
Od 2005 roku mieszkam w Holandii, a od 2020 w małej holenderskiej wsi, tuż przy granicy z Niemcami. Żyję spokojnie, bez ekscytacji, z mężem i kotką. Pracuję w bibliotece i powoli buduję codzienność, która pozwoli mi na więcej życiowej wolności.
W 2023 roku postanowiłam zarchiwizować wszystkie posty sprzed tego roku i zacząć trochę od nowa. Bo zaczynanie od nowa to moja specjalność.
Na blogu piszę o wszystkim tym, co mnie zajmuje i interesuje, o tym, co odkryłam, przeczytałam, a czasem ugotowałam, a czasem tylko dlatego, że muszę, bo się uduszę. Jak to w życiu chyba po prostu.

Znajdziesz mnie też tutaj:
Blog
- Dziwny jest ten rokWszystko zaczęło się w styczniu, jak rozłożył mnie jakiś wirus. W moim przypadku to już trochę dziwne, ale jeden wirus jeszcze nie tworzy precedensu. Zaraz potem przyszedł drugi wirus, który zdołał przekształcić się w trzeci. I tak mi minęły pierwsze…
- Koniec tygodnia, nie koniec leżeniaTydzień kończę w pozycji leżącej, nadal. Miałam nadzieję, że to już będzie za mną, ale niestety, choć jest poprawa, ból pleców nie ustępuje, a wręcz się wzmacnia przy siedzeniu i aktywności. Nadal nie wiem dlaczego tak jest i skąd to…
- Przy poniedziałkuCo słychać? U mnie nadal życie toczy się głównie na płasko, ale jest wyraźna poprawa i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła wrócić do ćwiczeń i normalnego funkcjonowania. Trochę mam dosyć leżenia, choć trzeba przyznać, że stanowczo wspomaga moje…