Nazywam się Anna Maria Boland-Dzbańska (ona/jej), jestem zagorzałą czytelniczką, bojącą się pisać pisarką i tłumaczką literacką bez dorobku.
Od 2005 roku mieszkam w Holandii, a od 2020 w małej holenderskiej wsi, tuż przy granicy z Niemcami. Żyję spokojnie, bez ekscytacji, z mężem i kotką. Pracuję w bibliotece i powoli buduję codzienność, która pozwoli mi na więcej życiowej wolności.
W 2023 roku postanowiłam zarchiwizować wszystkie posty sprzed tego roku i zacząć trochę od nowa. Bo zaczynanie od nowa to moja specjalność.
Na blogu piszę o wszystkim tym, co mnie zajmuje i interesuje, o tym, co odkryłam, przeczytałam, a czasem ugotowałam, a czasem tylko dlatego, że muszę, bo się uduszę. Jak to w życiu chyba po prostu.

Znajdziesz mnie też tutaj:
Blog
- Dzisiaj świętuję…… pierwszy krok w kierunku większych zmian. Od jutra (1 sierpnia) moja umowa w bibliotece przechodzi z części etatu na umowę zero godzin. To znaczy, że będą mi płacić tylko za to, co wypracowałam, a ja będę miała więcej wolności…
- Osobisty nowy rokW czerwcu obchodzę urodziny i to one są dla mnie nowym rokiem. Może dlatego, że urodziłam się w połowie czerwca, wydaje mi się to bardziej zasadne, niż pierwszy stycznia. To też świetny moment na ewaluację i w razie czego mniejszą…
- Zmiany, które nie są zmianamiNowy rok aż się prosi o zmiany. Najbardziej życzyłabym sobie tych wielkich: mądrych polityków, działań stabilizujących zmiany klimatyczne i, jak kandydatka na miss, pokoju na świecie. Jedyne co mogę robić to głosować na odpowiednich ludzi, dbać o swoje otoczenie i…