Nazywam się Anna Maria Boland-Dzbańska (ona/jej), jestem zagorzałą czytelniczką, bojącą się pisać pisarką i tłumaczką literacką bez dorobku.
Od 2005 roku mieszkam w Holandii, a od 2020 w małej holenderskiej wsi, tuż przy granicy z Niemcami. Żyję spokojnie, bez ekscytacji, z mężem i kotką. Pracuję w bibliotece i powoli buduję codzienność, która pozwoli mi na więcej życiowej wolności.
W 2023 roku postanowiłam zarchiwizować wszystkie posty sprzed tego roku i zacząć trochę od nowa. Bo zaczynanie od nowa to moja specjalność.
Na blogu piszę o wszystkim tym, co mnie zajmuje i interesuje, o tym, co odkryłam, przeczytałam, a czasem ugotowałam, a czasem tylko dlatego, że muszę, bo się uduszę. Jak to w życiu chyba po prostu.

Znajdziesz mnie też tutaj:
Blog
- JesieńPierwszy dzień jesieni, a rozmaryn kwitnie jakby go to zupełnie nie obchodziło. To chyba już szósty raz w tym roku. Niesamowita roślina. Zasadziłam trzy malutkie sadzonki, chyba 4 lata temu, a teraz jest wyższy ode mnie i jak byśmy mu…
- Letnie sprawyLato zbliża się ku końcowi i mam ochotę powiedzieć „wreszcie”. Wszystko przez te upały, a nie doświadczyłam takich przez całe 21 lat mojego mieszkania w Holandii. Potem pojechaliśmy w Alpy, a tam też upały, mieszkańcom na wysokościach zupełnie nieznane. Mózg…
- Dzisiaj świętuję…… pierwszy krok w kierunku większych zmian. Od jutra (1 sierpnia) moja umowa w bibliotece przechodzi z części etatu na umowę zero godzin. To znaczy, że będą mi płacić tylko za to, co wypracowałam, a ja będę miała więcej wolności…