Z nowym rokiem…

… zacznę od życzeń. Niech ten nowy rok (który jest wynikiem podniesienia liczby 45 do kwadratu i nawet mój niematematyczny umysł się tym zachwyca) przyniesie Wam to, czego sobie życzycie.

I mnie też. A najbardziej na świecie chcę życiowego spokoju. I też poukładania sobie życia po swojemu, bo to, czego sobie życzę to lubienie swojej codzienności. Chciałabym żyć bez cotygodniowych migren napięciowych i bez ataków lękowych. Tylko tyle. Bez fajerwerków.

Mam też oczywiście inne plany. Te czytelnicze są całkiem proste, czytać dużo i zachłannie. Czytać jak najwięcej tego, co już mam, czy też fizycznie na półkach, czy na czytnikach. Bez liczbowych wyzwań, po prostu czytać. Do tego pisać, na blogu, w notesie, na Substacku. Pisać dużo. O wszystkim. O codzienności, o książkach (które są moją codziennością), o tym co mi od dawna siedzi w głowie i o tym czego się właśnie dowiedziałam. I jeszcze jedna myśl mi chodzi po głowie, mały projekt, ale za to na cały rok. Myślę, żeby raz w tygodniu ugotować coś polskiego. Nie wiem dlaczego mi to przyszło do głowy. Może z potrzeby czegoś stałego, ale też całkiem nowego.

Więcej grzechów, tfu, planów, nie pamiętam (Choć nieśmiało myślę o studiach od września, bo znalazłam bardzo ciekawy kierunek. No, ale mam jeszcze chwilę, żeby się nad tym zastanowić.).

A jak tam wasze plany, postanowienia, nadzieje?

2 thoughts on “Z nowym rokiem…

  1. Szczęśliwego! 🥂

    Nowe półrocze, to nowy przydział zadań, więc zobaczę, co mi los / szef przyniesie. Poza tym mam taki plan mniej się przejmować pracą, pewnie się nie uda, ale pomarzyć chwilę można…

    Też lubię czasami coś polskiego ugotować, nawet zakwas na żurek robię, jak mi przyjdzie ochota. Jednak ten gen polskości czasami się odzywa… 😂

    Liked by 1 person

Leave a reply to Anna Maria Boland Cancel reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.