Posts by Anna Maria Boland

Life and creativity coach✨Writer✨Online courses creator ✨Book lover✨ Believer in change and starting again. Helping people find their purpose.

Slow mornings

I like my slow mornings, but I think I’ve become a little bit too good at them. I need to …

Mornings with Jack

Every morning one of my cats, Jack, will ask my attention at the table. He’ll circle my chair, complaining loudly, …

Movement

My phrase for this year is Standing in the Arena, but I’m thinking that I should probably add Movement to …

Quiet mornings

It doesn’t happen very often that I wake up with an empty head. No thoughts, nothing pressing on my brain. …

Od nowa, od nowa, ciągle od nowa

Nowy rok, nowe pomysły, nowe plany, nowe marzenia do spełnienia. Nie jestem fanką postanowień noworocznych, nie jestem nawet fanką noworocznych …

Weekend bez internetu

Ten weekend spędziłam bez internetu. Podjęłam się wyzwania Wydawnictwa W.A.B. i odłączyłam się na cały weekend od internetu. Nie tylko …

O kobietach dla kobiet.

Męczy mnie retoryka, w której kobiety nie mają wyboru, w której wszystko jest im narzucane przez mężczyzn, patriarchat i inne …

Emigracja-imigracja

Fascynuje mnie problematyka imigrancko-emigrancka z polskiej perspektywy. Wydawałoby się, że w kraju emigrantów, uchodźców powojennych i politycznych, pod niebiosa wynoszonej …

Widoczność a bycie sobą

Spędzam kilka cudownych, spokojnych dni w przepięknym Peak District i choć bardzo chcę się oderwać od codzienności, to nic mi …

Schaamte en zichtbaarheid

Een paar dagen geleden heb een crisis gehad. Niets ernstig, maar het heeft wel een paar dagen geduurd. Ik heb …

Over creëren van je eigen realiteit.

Ik ben het geklaag op Instagram soms zat. “Het algoritme mag me niet, alles is zo nep, het geeft mij een schuldgevoel en het zorgt voor dat mijn complexen naar boven komen. De hele wereld (in dit geval de hele Instawereld) is schuldig aan mijn slecht gevoel en het is de schuld van deze wereld dat mijn leven klote is.”

Życie w kwadratach

Zaczęłam się zastanawiać nad moją bytnością na Instagramie. Bardzo lubię tę aplikację i wcale nie mam zamiaru z niej rezygnować, ale nie chcę, żeby mnie ograniczała, blokowała i odciągała do bloga. Tęsknię za blogiem, za pisaniem w ogóle. To właśnie ten brak wywołuje we mnie największe frustracje i poczucie niespełnienia.

A gdyby tak…

Naszła mnie taka kontrowersyjna myśl: czy aby gloryfikowanie życia „tu i teraz” nie niszczyło naszej planety? Myślenie o przyszłości jest …

Wakacje pod namiotem

Ręcznik pachnie latem i nagle zachciewa mi się wakacji pod namiotem. Mi, kobiecie która się brzydzi publicznych łazienek. Jednak w …

Dlaczego nie piszę?

Nie piszę. Zupełnie nic. Nie wiem co mnie powstrzymuje. Przecież pisać chcę, choć czasem nie lubię. Każdy pisarz czasem nie lubi. Pisanie to moje największe marzenie, największa pasja, życiowy cel. Dlaczego więc nie piszę?

O kreowaniu rzeczywistości

Męczy mnie narzekanie na Instagramie: „Bo algorytm mnie nie lubi, bo wszystko jest tam taki nierealne, bo wpędza mnie w poczucie winy, w kompleksy. Cały, w tym przypadku Instagramowy, świat jest winien memu złemu samopoczuciu i to jego wina, że moje życie jest do dupy.” Do tego przeczytałam „Czapkinsa” i moja irytacja wzrosła, bo gdzie podziała się odpowiedzialność za własne życie i własną rzeczywistość?

Nudziara czy domatorka?

Jak patrzę na siebie dwudziestoletnią, to oczom nie wierzę. Każdy weekend na imprezie albo w klubie, całe dnie i noce …