Posts by Anna Maria Boland

Polish-Dutch, book lover, writer, blogger, coach. Given enough tea could rule the world.

Myśli różnorodne

Nie mogę się ogarnąć, żeby napisać sensownego posta. W ten sposób chcę się jednak z Wami podzielić tym co mi …

Szufladkowanie

Nie cierpię szufladkowania, wkładania ludzi w ramy, które ktoś dla nich wymyślił. Takie myślenie i zachowania wzbudzają mój ogromny protest. …

W poszukiwaniu spokoju

Po kilku trudnych miesiącach potrzebowaliśmy oddechu, spokoju, oderwania od rzeczywistości. Potrzebowaliśmy urlopu. Na szczęście stał zaplanowany już od dawna na …

Mały krok

Rozumiem wspinaczy wysokogórskich. Są oni i góra. Dzisiaj idziesz dalej albo czekasz. Jutro nie istnieje. Życie w górach jest ciężkie, …

Tu i teraz. Marzec 2018

Początek czasu letniego, ale lato jest jeszcze daleko. Nawet wiosna nie chce się pojawić. Jest zimno, mokro i wietrznie. Bardziej …

Hier en nu. Maart 2018

Vandaag begint de zomertijd, maar, voor mijn gevoel, kan het niet verder van de zomer vandaan zijn. Het is nog …

Eerste stap is gezet

In januari ben ik aan een nieuwe opleiding begonnen, professional coaching. Het is mijn eerste stap richting het nieuwe leven. …

Terugkeren is niet makkelijk

Ik ben lang afwezig geweest hier. Ik wil terug, maar het is niet makkelijk. Er is ondertussen veel gebeurd en …

Pożegnania

W poniedziałek, 29 stycznia, o siódmej rano obudził mnie telefon. Dzwonił mój mąż. Po półgodzinnej reanimacji zmarła moja teściowa. To …

WOT: Liefde

Liefde is in dezelfde richting kijken. Liefde is de andere persoon ruimte durven te geven zodat ze verder weg van …

Tu i teraz. Grudzień 2017

W styczniu myślałam, że zdobędę świat. To miał być mój rok, taki przełomowy, w którym dokonam cudów. Wydaje mi się, …

Uciśnięta

Jeszcze przez cztery tygodnie muszę uciskać nogi. Jest wyraźna poprawa, ale daleko mi jeszcze do pełnego wygojenia. Najgorsze jest to, …

Projekt 40. Wymuszona przerwa.

W październiku pojechaliśmy na długie wakacje. Trzy tygodnie łazikowaliśmy po Kalifornii. Sequoia National Park nie miał dla nas tajemnic po …

Tu i teraz. Listopad 2017

Listopad, miesiąc deszczu i wiatru, ale też pięknych i późnych wschodów słońca. Codziennie rano po wyjściu z pod prysznica otwieram …

Po powrotne zmagania z pisaniem

Moje pisarskie mięśnie potrzebują rozruchu. Mam wrażenie, że każde zdanie jest słabe, a słowa nie chcą ze mną współpracować. Odzwyczaiłam …

O powrotach

Zniknęłam, tak zupełnie. Mimo zapału i wielkich chęci, nie dałam rady. W końcówce września podpierałam się nosem. Przespane noce były …