Ciemność i cisza poranka

Obudziłam się o szóstej rano z poczuciem niepokoju. Leżałam w łóżku, słuchając deszczu, z nadzieją na powrót snu. Myślałam, że się uda, bo czułam niedospanie, ale niestety mój mózg przejął kontrolę. Zaczął wymyślać rozwiązania problemów, które stworzył parę chwil wcześniej. Mój niepokój się zwiększył i wiedziałam, że już nie zasnę. Wstałam więc i zeszłam na … Continue reading Ciemność i cisza poranka

Poranek

Obudziłam się z obrazem moich teściów pod powiekami i łzami w oczach. Czasem, często, za nimi bardzo tęsknię. Dzisiaj jest taki dzień. Nie wiem co wywołało te poranne myśli i smutek, ale nie mogę się z niego otrząsnąć. Szło mi dobrze, poczytałam rano książkę i oderwałam myśli od smutku. I tuż po tym jak opublikowałam … Continue reading Poranek

Skowronek

Otwieram oczy, jest za piętnaście ósma. Dużo za wcześnie na pobudkę, skoro wczoraj poszłam dopiero po północy spać. Przewracam się na drugi bok, ale już wiem, że nie zasnę. Pokręcę się jeszcze kilka minut i wstanę, jak zawsze. Lubię poranki, ale czasem bycie skowronkiem jest przekleństwem. Schodzę na dół co bardzo cieszy wygłodniałe koty. Włączam piekarnik … Continue reading Skowronek