Czasem się nie udaje

Moja przerwa od Instagrama zakończyła się wczoraj rano. Okazuje się, że to jednak nie był dobry moment na rozstanie. Myślę, że on kiedyś nadejdzie, może nawet wcześniej niż mi się wydaje, ale jeszcze nie teraz. Nie wiem dokładnie co tym razem było nie tak, że nie mogłam przestać o nim myśleć, ale na pewno brakowało mi rozmów z niektórymi osobami, które tam poznałam. Dla mnie instagram to życie towarzyskie. Ten sposób odpowiada mi dużo bardziej niż spotkania w kawiarniach. Lubię to, że sama decyduję kiedy mam ochotę na towarzystwo i bardzo szybko mogę też być znowu sama.

Wróciłam więc i zobaczę jak moja relacja z tą aplikacją dalej się potoczy. Na pewno nie rezygnuję z codziennego grudnioblogowania ani z innych planów. Wręcz mam jeszcze większą motywację, żeby działać tak jak to sobie wymyśliłam.

Teraz lecę po panettone zanim mi wykupią. Jedną już zjedliśmy, druga (czekoladowa) czeka na swoją kolej, ale musi poczekać do świąt, więc muszę uzupełnić zapasy, bo grudzień bez codziennej dawki panettone się nie liczy.

Miłego dnia!

2 thoughts on “Czasem się nie udaje

Leave a reply to Anna Maria Boland Cancel reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.