Ależ ja miałam noc! Nie, nie balowałam w popularnym klubie, nie szalałam też w żadnym innym miejscu, choć zostałam prawie doprowadzona do szaleństwa. A wszystko przez trzy malutkie owady. Nie wiem kto wymyślił komary, ale powinien za to ponieść wysoką karę. Maleństwa, czasem nie do zauważenia, a potrafią zmienić noc w polowanie i to krwiste.
Trzy razy znajdowałam się w błogim stanie, który nas dopada tuż przed zaśnięciem i trzy razy wyrwało mnie z niego okrutne bzyczenie. Każdy, kogo to spotkało wie, że nie da się tego dźwięku zignorować. Dwa razy myślałam, że już po wszystkim i teraz będę mogła się wreszcie przenieść do cudownej krainy snu i dwa razy mocno się zawiodłam. A wiecie jak trudno jest upolować komara jak się jest krótkowidzem?

Dzisiaj za to przypomniałam sobie pewien cytat, który przypisuje się Dalai Lamie, ale też Anicie Roddick, założycielce The Body Shop, choć są i źródła wskazujące na afrykańskie przysłowie. Jakby nie było, to właśnie to mi dzisiaj chodzi po głowie:
“If you think you’re too small to have an impact, try going to bed with a mosquito.”
No cóż, może ta nocna przygoda to był przekaz od wszechświata?