Dałam sobie dzisiaj wolne. Przegrzały mi się zwoje mózgowe i całe ciało. Trzy dni temperatur ponad 30 stopni i mój organizm powiedział dzisiaj stop. To był zresztą też tydzień wypełniony po brzegi pracą, więc mały odpoczynek bardzo mi się przyda. I nawet fakt, że oznacza on więcej pracy w weekend nie jest w stanie nic zmienić. Jak dzisiaj nie odpocznę, to padnę w poniedziałek, a wtedy nie mogę sobie zrobić wolnego.

Siedzę więc, czytam albo gapię się na krowy i chmury. Czasem głaszczę kota, jak zaszczyci mnie swoim towarzystwem. Uprałam ręczniki, pewnie pojadę później na zakupy i zmienię pościel. Ale to wszystko małostki, które mogą się wydarzyć, ale nie muszą.
Od jutra ochłodzenie i nadzieja na powrót sił i energii do działania. Ale to jutro, a dzisiaj jeszcze spokój i dzień pod znakiem mogę, ale nie muszę.
Ja też czekam na ochłodzenie, podobno ma nadejść już jutro. Póki co, wykonuję plan absolutnego minimum :)
Życzę Ci miłego odpoczynku, przyjemnej lektury i jak najwięcej powiewów chłodnego wiatru :)
LikeLiked by 1 person
Dziękuję i wzajemnie ☺️
LikeLiked by 1 person
Właśnie dlatego lato rozleniwia, niby fajna okazja na pisanie, czytanie a ja nie moge ,choćbym nie wiem jak chciała. Ciekawe czy udało Ci się odpocząć.
LikeLiked by 1 person
Udało się. Spędziłam dzień z książką, zrobiliśmy niespieszne zakupy. W sobotę mogłam dzięki temu ruszyć pełną parą z korektą.
LikeLiked by 1 person