A gdyby tak… obejrzeć zachód słońca?

Czasem wracam myślami do tego momentu ze zdjęcia. To był czerwiec 2020 roku, mieszkaliśmy chwilowo w małym domku na niemieckiej wsi. Wieczorem często szliśmy razem na krótki spacer, omawialiśmy dzień, cieszyliśmy się piękną pogodą i spokojem okolicy, rozprawialiśmy o przyszłości w nowym miejscu i nowym domu. Tego jednego czerwcowego wieczoru natknęliśmy się na nią, młodą … Continue reading A gdyby tak… obejrzeć zachód słońca?

Plany na najbliższe miesiące

Od początku czerwca obserwuję dwa rosnące stosy. W połowie miesiąca wzrost przyspieszył, bo były moje urodziny i kilka dobrych osób podarowało mi książki. Na początku tego miesiąca doszłam do wniosku, że nie chcę, żeby te pozycje skończyły na moim nigdy niemalejącym stosie książek do przeczytania i stały się one moim planem na najbliższe dwa (może … Continue reading Plany na najbliższe miesiące

Fragmenty mojego świata

Myślałam, że już zamknęłam temat Instagrama, że pogodziłam się z poczuciem niewygody, które u mnie wywołuje od jakiegoś roku. Ale ostatnio zaczął mnie jeszcze bardziej uwierać i zauważyłam, że czuję coraz większe znużenie kiedy go odwiedzam. Zaczęłam odnosić wrażenie, że wszystko jest takie samo, że choć dużo się tam mówi o oryginalności, to jednak zalatuje … Continue reading Fragmenty mojego świata

Życiowa sprawczość

Ostatnio jest mi ze sobą nie po drodze. Nie lubię swojego ciała, nie lubię siebie, mam wrażenie, że marnuję czas, że mogłabym robić więcej, pisać więcej, ćwiczyć więcej, być bardziej obecną we własnym życiu. I choć siedzenie przy biurku jest w tej chwili bardzo bolesne, dosłownie, to nie metafora, to chciałbym spędzać więcej czasu na … Continue reading Życiowa sprawczość

Instazmęczenie i wielki powrót blogów

Obserwuję ostatnie zmiany na Instagramie z pewną satysfakcją. Zmniejszanie zasięgów, postawienie na treści video i na osoby z dużą liczbą obserwatorów, wywołują w użytkownikach niepewność. Dla mnie było oczywiste, że odkąd Instagrama przejął Facebook ciągle będą zachodzić zmiany. Zmiany wywołane chęcią przejęcia coraz większej części rynku i zarobienia jak największej ilości pieniędzy. Nikt się tam … Continue reading Instazmęczenie i wielki powrót blogów

Na własnej osi czasu

Powolne dni. Wypełnione pisaniem, czytaniem, pracą ogrodzie, szukaniem pracy. Przestałem walczyć z tą osią czasu, podążam nią z pełną akceptacją. Ciekawa jestem dokąd mnie zaprowadzi. Są dni, kiedy żałuję, że nie mam jakiegoś praktycznego zawodu, że nie jestem prawnikiem, pielęgniarką albo żebym potrafiła coś zrobić własnymi rękami, jak stolarz. A potem przypominam sobie, że uwielbiam … Continue reading Na własnej osi czasu

W życiu jak w ogrodzie

Chcę żyć tak jak działam w ogrodzie. Z odwagą, nie bać się eksperymentów. W ogrodzie nie boję się prób, nie słucham tych, co mi mówią „to się napewno nie uda.” Robię swoje, tak jak czuję. Rzucam nasiona do ziemi, przesadzam, zasadzam, doglądam i podlewam. A potem śmieję się z porażek albo cieszę ze zbiorów. Moje … Continue reading W życiu jak w ogrodzie

Ścieżka serca

Czasem widzę coś, co powoduje ukłucie w sercu, i wiem, że muszę coś z tym zrobić. Kiedyś cytowałam już Agnieszkę Maciąg mówiącą o zazdrości. O tak: To bezcenne, że mogłam poznać ludzi, którzy żyją w sposób, jaki mi się podoba. To także otwierało we mnie kolejne klapki, pokazywało, że to jest możliwe.Nie jestem osobą, która … Continue reading Ścieżka serca

Cel potrzebuje akcji

Utknęłam ostatnio w fazie myślenia. Szukając najlepszych sposobów na zrobienie tego co mam zrobić. A przecież myślenie nie wystarczy, bo żeby osiągnąć swój cel potrzebuję akcji. Muszę po prostu działać, nawet jak się boję, czy myślę, że nie jestem gotowa, czy też czuję się niewystarczająco dobra. Tylko przez działanie mogę stać się lepsza, tylko ruszając … Continue reading Cel potrzebuje akcji

Jedyna słuszna droga

Moja alergia na jedyne słuszne drogi zdaje się pogarszać. Choć może po prostu wraca do normy, a ja jestem znowu coraz bliżej siebie. Kiedyś, zanim złamała mnie depresja i stany lękowe, byłam typem człowieka, który wolał czasem wynaleźć koło od nowa. Chciałam próbować, popełniać własne błędy, szukać innych ścieżek, prowadzących w to samo miejsce. Potem … Continue reading Jedyna słuszna droga