O bieganiu, choć wcale nie o tym

Zaczęłam biegać. Znowu. Nie dlatego, że lubię, ale dlatego, że chcę poprawić kondycję, ale chcę też nauczyć mój umysł, że możemy robić rzeczy trudne i lekko przerażające. Powinnam mieć bieganie we krwi, bo spędziłam kilka lat w szkole sportowej, w klasie lekkoatletycznej. Jednak jeśli to doświadczenie wniosło coś do mojego życia, to chyba jedynie awersję … Continue reading O bieganiu, choć wcale nie o tym

Strach i nadzieja

Podobno jak się chce gdzieś życiowo dotrzeć, to trzeba już teraz żyć tak jakbyśmy tam byli, nawet jeśli to są tylko małe momenty w naszych dniach. Czyli jeśli chcę zostać wielką pisarką (żarcik, choć może jednak nie do końca), to powinnam już teraz siedzieć i pisać jakbym nią była. A jeśli chcę zostać sportowcem (żarcik … Continue reading Strach i nadzieja

Wątpliwości i oczekiwania

Od rana myślę co by wam tu dzisiaj naskrobać i nic. Cisza w głowie. Zastanawiam się skąd to sie bierze. Przecież nie z ciszy w eterze, bo fajnie tu sobie rozmawiamy. Raczej z własnej, osobistej niepewności i regularnego rozmyślania nad sensem tego dzielenia się ze światem moimi myślami. Powinnam nie bać się tego, co mam … Continue reading Wątpliwości i oczekiwania

Strach przed głową

Jakiś czas temu trafiłam na swoje notatki ze Szkoły Mistrzów Pióra (obecnie Studium Kreatywnego Pisania), a tam takie zdanie: nie bać się tego, co jest w głowie. Nie bać się tego co jest w głowie, takie proste zadanie, ale ten strach to chyba mój największy pisarski problem. W mojej głowie dużo się dzieje, a ja … Continue reading Strach przed głową