To był luty

peter-kent-25190
Zdjęcie: Peter Kent | Unsplash

Luty to dla mnie trudny miesiąc, zawsze tak było. Mimo że w tym roku nie miałam zimowego spadku energetycznego, to i tak najchętniej przeskoczyłabym od razu do marca. Luty kojarzy mi się z szarością i przenikliwym zimnem, innym niż w pozostałe zimowe miesiące. W tym miesiącu zawsze spowalniam, mniej czytam, mniej wychodzę z domu, więcej śpię. Wiem, że to końcówka zimy i niecierpliwie wypatruję wiosny. Czytaj dalej

Idzie luty, obuj buty

Pierwsze dwa tygodnie drugiego semestru za mną. Zachrzan mam taki, że nawet nie mam czasu się w tyłek podrapać. Wykładowcy to chyba myślą, że tylko ich przedmiot istnieje. Na szczęście uczę się teraz samych fajnych rzeczy, inaczej byłoby ciężko. Czytaj dalej