O podróżowaniu

Latanie samolotem stało się tak normalne, że niewiele osób rozumie moje zamiłowanie do długiego podróżowania. Uwielbiam jeździć na wakacje samochodem. Dopiero wtedy czuję, że jestem w podróży. Możliwe, że wynika to z tego, że samolot był kiedyś moim miejscem pracy, ale jeżeli mogę wybrać, to z przyjemnością zrezygnuję z podróży lotniczej. Podróż samochodem, pociągiem czy … Continue reading O podróżowaniu

Magiczne miejsce

Jestem w Gdańsku na weekend. Wczoraj pojechałyśmy z koleżanką na spacer na plażę, ale to co tam zastałyśmy spowodowało natychmiastową zmianę planów. Ludzi było tyle, że nawet nie dało się przejść brzegiem wody, bo tam też leżeli rozłożeni na ręcznikach. Szybkim krokiem, na ile jest to możliwe po plażowym piasku, ruszyłyśmy ku wyjściumz plaży i … Continue reading Magiczne miejsce

W krainie kolibrów – książki do wygrania

Podróż zaczyna się w Niemczech. Tam właśnie wsiadamy na statek, który ma nas dowieźć do Nowego Świata. Świata nowych możliwości, nowego życia, zmian na lepsze. Przed nami długa i wyczerpująca podróż, pełna nadziei i oczekiwań. Już na statku poznajemy Annę i Victorię. Dwie kobiety, dwa światy, jeden cel podróży. Ten cel to szczęście. Będą go … Continue reading W krainie kolibrów – książki do wygrania

Moje ulubione miejsca w Holandii

Ten wpis powstał w ramach majowego, a w zasadzie majowo-czerwcowego, projektu Klubu Polek na Obczyźnie. Do tego tekstu musiałam wybrać pięć moich ulubionych miejsc. Muszę przyznać, że nie było łatwo. Najpierw pomyślałam, że ograniczę się tylko do mojego miasta, ale wtedy zabrakłoby miejsc, do których chętnie wracam, gdzie lubię spędzać czas. 1. Księgarnia w kościele … Continue reading Moje ulubione miejsca w Holandii

Po wakacjach

Z wakacji wróciliśmy w poniedziałek. Powoli wracam do rzeczywistości. Holandia przywitała nas iście wiosenną aurą, dzięki czemu szok popowrotny był trochę mniejszy. Teraz muszę tylko wprowadzić w życie postanowienia i nowy plan dnia i wszystko wróci do normy.  Zawsze trochę mi to zajmuje, powrót do codzienności, ale tym razem jest chyba trochę inaczej. Te wakacje dużo … Continue reading Po wakacjach

Wielkanocna niedziela

Podczas gdy Wy dochodzicie do siebie po wielkanocnym śniadaniu, ja siedzę sobie na jeziorem Garda, piszę, czytam i zachwycam się widokiem i czekam na A., który śmiga na rowerze wokół jeziora. Bardzo spokojna wielkanocna niedziela, dokładnie taka, jak potrzeba. Wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Powszechny brak internetu w barach, kawiarniach i knajpkach. Musiałam się nieźle naszukać, … Continue reading Wielkanocna niedziela

A tymczasem w Weronie

Czwartek był dniem odpoczynku od treningów dla A., co oznaczało wycieczkę. Zdecydowaliśmy się na Weronę, a ponieważ byliśmy tam już w 2008 roku, więc zwiedzania wielkiego nie uskuteczniliśmy, to był raczej wyjazd w ramach zmiany otoczenia. Pogoda dopisywała, lunch zjedliśmy więć w kawiarnianym ogródku, potem spacer i oczywiście lody. Werona to piękne miasto, a że … Continue reading A tymczasem w Weronie

Oda do Italii

Fotograficzna oda, czyli kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru. Droga do Caprino Veronese z domu, w którym się zatrzymaliśmy była dosyć łatwa, bo prowadzi w dół. Powrót okazał się o wiele trudniejszy.  Nie będę się rozpisywać, bo po szczegółowe opisy możecie zajrzeć do Kasi, która spełnia swoje marzenie o mieszkaniu w Toskanii. Przyszła właścicielka domu z … Continue reading Oda do Italii

O podróżowaniu

Jestem we Włoszech, moim ulubionym kraju. Mogłabym tu spędzać wszystkie wakacje. Nie wiem dlaczego, ale tutaj czuję się najbardziej w domu. Może bocian miał zaburzenia kierunku? No dobra, ale ja nie o tym chciałam mówić, tylko podróżowaniu. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię naszą starą, dobrą Europę. Pewnie, że są miejsca daleko stąd, … Continue reading O podróżowaniu

Chleb przedpodróżny

https://instagram.com/p/yxLlHbgrN6/?taken-by=annamboland W domu pachnie chlebem. W kuchni, wysoko na szafce, poza zasięgiem kotów-łobuzów, chłodzą się dwa bochenki chleba. Jeden skroję do zamrażarki, żeby po powrocie móc cieszyć się smakiem domowego pieczywa. Drugi zje A. podczas mojej nieobecności. Koty jakby wyczuwają, że znikam na kilka dni i nie odstępują mnie na krok, z niechęcią zerkając na … Continue reading Chleb przedpodróżny