Jesień

Pierwszy dzień jesieni, a rozmaryn kwitnie jakby go to zupełnie nie obchodziło. To chyba już szósty raz w tym roku. Niesamowita roślina. Zasadziłam trzy malutkie sadzonki, chyba 4 lata temu, a teraz jest wyższy ode mnie i jak byśmy mu pozwolili, to przejąłby cały ogród. Nie przejmuje się suszą ani deszczami, nie obchodzi go czy … Continue reading Jesień

Letnie sprawy

Lato zbliża się ku końcowi i mam ochotę powiedzieć „wreszcie". Wszystko przez te upały, a nie doświadczyłam takich przez całe 21 lat mojego mieszkania w Holandii. Potem pojechaliśmy w Alpy, a tam też upały, mieszkańcom na wysokościach zupełnie nieznane. Mózg mi się lasował, ciało protestowało, nastrój miałam przez to różny, ale przetrwałam i to. Wreszcie … Continue reading Letnie sprawy

Dzisiaj świętuję…

… pierwszy krok w kierunku większych zmian. Od jutra (1 sierpnia) moja umowa w bibliotece przechodzi z części etatu na umowę zero godzin. To znaczy, że będą mi płacić tylko za to, co wypracowałam, a ja będę miała więcej wolności i decyzyjności w tym kiedy i ile pracuję. Mam zapewnione 6 godzin tygodniowo do końca … Continue reading Dzisiaj świętuję…

Osobisty nowy rok

W czerwcu obchodzę urodziny i to one są dla mnie nowym rokiem. Może dlatego, że urodziłam się w połowie czerwca, wydaje mi się to bardziej zasadne, niż pierwszy stycznia. To też świetny moment na ewaluację i w razie czego mniejszą lub większą zmianę kursu. I tak co roku czerwiec oznacza dla mnie przyglądanie się sobie, … Continue reading Osobisty nowy rok

Zmiany, które nie są zmianami

Nowy rok aż się prosi o zmiany. Najbardziej życzyłabym sobie tych wielkich: mądrych polityków, działań stabilizujących zmiany klimatyczne i, jak kandydatka na miss, pokoju na świecie. Jedyne co mogę robić to głosować na odpowiednich ludzi, dbać o swoje otoczenie i nie dać się zwariować. A żeby nie dać się zwariować, muszę zajmować się rzeczami, które … Continue reading Zmiany, które nie są zmianami

W poszukiwaniu straconej koncentracji

Strony uniwersyteckie znam już prawie na pamięć. Od kilku, jak nie kilkunastu, miesięcy przeglądam je prawie codziennie. Szukam (a nawet znalazłam) ciekawych studiów, ale mam też mocne przekonanie, że nie o studiowanie mi chodzi. Czuję, że to potrzeba zagłębienia się w czymś, znalezienia czegoś, co pochłonie moją uwagę, co pozwoli mi wysilić umysł, co zmusi … Continue reading W poszukiwaniu straconej koncentracji

Co czytają Holendrzy #8

Dzisiaj trochę inaczej, bo niedawno odbyło się głosowanie na NS Publieksprijs 2025. NS, to Nederlandse Spoorwegen, czyli koleje państwowe. Od 1987 roku czytelnicy mogą głosować na najlepszą książkę roku. Pośród głosujących są losowane nagrody, między innymi rok darmowych podróży pierwszą klasą. Do nagrody nominowane jest sześć najlepiej sprzedających się książek roku (od 1 lipca do … Continue reading Co czytają Holendrzy #8

Rozmowy

W niedzielę rozmawiałam w mojej bibliotece z Peterem Buwaldą, jednym z najważniejszych współczesnych holenderskich pisarzy. To była bardzo ciekawa rozmowa o jego najnowszej powieści „De jaknikker", ale też o jego pisarskiej karierze, życiu pisarza, jego procesie i o tym jakie książki są według niego warte naszej uwagi. Bawiłam się świetnie, bo Peter ma poczucie humoru … Continue reading Rozmowy

Co czytają Holendrzy #7

Po małej przerwie wracam z holenderskimi bestsellerami. Myślałam trochę nad formatem tych postów i chyba na razie nic mądrego nie wymyśliłam. Po trzech tygodniach przerwy, w pierwszej dziesiątce zmiany, choć Rutger, Thomas i Paco nadal dzielnie się trzymają, teraz na miejscu szóstym. Nie wypadła też jeszcze książka Annejet van der Zijl ani Melissa da Costa … Continue reading Co czytają Holendrzy #7

Koty, spokój i niedobór liter

Jestem, żyję, byłam na urlopie. Urlopie tak naprawdę od jednej pracy i kawałka drugiej, bo wpadło mi kilka zleceń na recenzje wewnętrzne dla wydawnictwa i nie mogłam im i sobie odmówić. Jednak redakcja musiała poczekać na mój powrót. Od wczoraj znów poruszam się po rzeczywistości, spędziłam długie popołudnie w pracy na burzy mózgów, dzisiaj od … Continue reading Koty, spokój i niedobór liter