Ambitny sierpień

Czasem potrzebujemy wyzwań albo zwyczajnie trochę zbyt ambitnych planów. Tak też stało się u mnie kiedy siedziałam na kanapie i pozwalałam oczom sięgać do wszystkich stosików poukładanych tu i tam w całym pokoju dziennym (czy to dobra nazwa, w końcu siedzimy tam też wieczorem, może więc w dużym pokoju jednak?). Tu stosik książek czekających na przeczytanie już długie miesiące, zaraz obok stosik z książkami z biblioteki, tam, przy oknie, stosik książek urodzinowych, a przy regale z książkami, stosik ostatnio nabytych (z drugiej ręki) książek o czytaniu.

Patrzyłam sobie na nie i myślałam, że książki z biblio muszą dostać priorytet, choć te co długo czekają też, no i te urodzinowe, oczywiście. A co z książkami o czytaniu? Ciągnie mnie do nich bardzo. Zebrałam je więc wszystkie do kupy i doszłam do planu, na sierpień: przeczytać to, co się uzbierało w dużym pokoju (choć trochę oszukuję, bo jest jeszcze pewna papierowa torba, ale chwilowo udaję, że jej nie widzę). Jest tego dużo, za dużo na miesiąc czytania w moim wydaniu. A do tego jeszcze praca się wciska i zabiera cenny czytelniczy czas. No, ale czyż nie mówi się, że zbyt ambitne plany są drogą do sukcesu? (nie mówi się, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, a do tego nie zaczyna się chyba zdań od ‘no, ale’)

Sierpniowe plany

Dwadzieścia sztuk. Inne ambitne plany, które miałam na sierpień będą musiały poczekać do września. Może nawet dobrze im to zrobi? Mam wrażenie, że potrzebują trochę pożyć w mojej głowie zanim się nimi zajmę. Choć nie za długo, bo wtedy urosną do rozmiarów „to się nigdy nie uda”, a ja bardzo chcę, żeby się udało. A raczej, bardzo chcę podjąć próbę, a to czy się uda, to się okaże, ale tym razem chodzi mi bardziej o drogę i działanie do samego końca, niż o efekt.

Jednak nie o innych planach dzisiaj mowa, tylko o tych na powyższym obrazku. Na dzień dzisiejszy (5 sierpnia) przeczytałam „Has Anyone Seen Charlotte Salter?”, jestem w 1/3 Hilary Mantel i na końcówce „Howard’s End is on the Landing”. Jest też, oczywiście, duża szansa, że część z tych książek okaże się zupełnie nie dla mnie, a to by przyspieszyło wykonanie planu. Chciałabym je wszystkie co najmniej polubić, ale wiem też, że tak się najzwyczajniej nie da. Szczególnie, że ja często (głównie w bibliotece) wybieram książki na chybił trafił, bo spodobał mi się tytuł albo okładka, a może przemówiło do mnie pierwsze zdanie z opisu (więcej najczęściej nie czytam, żeby nie psuć sobie ewentualnej przyjemności z lektury).

A Wy, jakie macie plany na sierpień?

One thought on “Ambitny sierpień

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.