Stosy nadziei

Nie lubię określenia stos wstydu, a jeszcze bardziej stos hańby. Wstyd to kraść, a hańbą jest sianie nienawiści. Książki i ich kupowanie, nawet w nadmiarze, nie należy do żadnej z tych kategorii. Dlatego bardzo bym chciała, żeby te określenia wyszły z użytku. Zacznijmy nasze czekające stosy nazywać stosami dobroci, przyjemności albo stosami przyszłości. Bo przecież … Continue reading Stosy nadziei

Plany czytelnicze

Jak co roku, od kilku lat, w styczniu rozmyślam nad tym jak chcę, żeby wyglądał mój czytelniczy rok. Trochę popycha mnie do tego Goodreads, bo namawia mnie do ustawienia sobie czytelniczego wyzwania. Mnie namawiać nie trzeba, bo choć uważam, że nie ważne jest jak dużo się czyta, osobiście lubię wyzwania i pomaga mi to ogarnąć … Continue reading Plany czytelnicze

Niepokój czytelniczy

Czuję ostatnio niepokój. Niepokój czytelniczy. Wymiana okien, która dzieje się cały ten tydzień wybiła mnie zupełnie z czytelniczego rytmu. Głupio mi siedzieć z książką, nawet jak jest to piętnaście minut, podczas gdy panowie ciężko pracują. Czytam więc parę stron rano i kilka wieczorem, w łóżku. Nie lubię nie czytać. Jak czytam mało albo nie czytam … Continue reading Niepokój czytelniczy

Postanawiam

Postanowień noworocznych postanowiłam nie robić. Mam kilka spraw do zrealizowania, chcę też regularnie ćwiczyć, dużo pisać, powalczyć o kilka tłumaczeń. Świadomie jednak nie robię z tego noworocznych postanowień, bo wszystko to jest po prostu przedłużeniem zeszłego roku.  Dzisiaj jednak zrobiłam jedno postanowienie. Jako że znowu dopisałam się do akcji Przeczytam 52 książki, postanowiłam dołożyć sobie … Continue reading Postanawiam