Dzień odpoczynku

Bolą mnie plecy i szyja. Siedzenie przy biurku jest męką. Źle sypiam ostatnio i jestem dzisiaj bardzo zmęczona. Dzisiaj najchętniej wyrzuciłabym wszystko to, co do tej pory napisałam, odpuściłabym tę książkę. Dzisiaj nie widzę w niej sensu, choć wczoraj tam jeszcze był. Dlatego daję sobie wolne. Zamiast jęczeć z bólu przy biurku, kładę się na … Continue reading Dzień odpoczynku

Co z tym odpoczywaniem

Tak sobie leżę na kanapie i myślę, że to odpoczywanie to coś mi nie wychodzi. Wczoraj się nie udało, w związku z czym dzisiaj zmęczenie nie odpuściło, a ja zamiast odpoczywać robię tysiąc rzeczy. No dobra na szczepionkę musiałam pojechać i potem odebrać zamówione roślinki i zakupy zrobić. Ale prania już nie musiałam robić, ani … Continue reading Co z tym odpoczywaniem

Zmęczenie materiału

Ostatnio niby nic się nie dzieje, a jakoś ciągle coś. Aż w końcu wczoraj przesadziłam o dzisiaj organizm powiedział stop. Przykazał odpoczynek. Broniłam się jak mogłam, wierzgałam nogami w sprzeciwie, ale te tylko się pode mną ugięły, na szczęście w pobliżu kanapy. Po wtorkowym fikaniu z Chodakowską, wczorajsze zakwasy, dzisiejsze zresztą też, dały mi popalić. … Continue reading Zmęczenie materiału

Czego szukam w książkach

Kiedy zadano mi to pytanie na Instagramie, najpierw usiadłam i zaczęłam się nad nim poważnie zastanawiać, ale nic mi nie przychodziło do głowy. Aż doszłam do wniosku, że to nie chodzi o to, czego szukam w książkach, ale o to, co w nich znajduję. Ja w książkach szukam często po prostu rozrywki, pewnego oderwania od … Continue reading Czego szukam w książkach

Wszystko przemija

Ostatnio mam trudne psychicznie dni. Wiem dokładnie, skąd się to bierze. To niepewność mojej sytuacji i brak rezultatów w poszukiwaniu zleceń.Przestałam więc pić alkohol, ponieważ wzmaga mój niepokój i depresyjne myśli. Codziennie się ruszam, nawet jeśli to tylko krótki spacer. Pozwalam sobie dużo spać. Wciąż codziennie piszę i bloguję, bo to właśnie poprawia mi humor. … Continue reading Wszystko przemija

Projekt 40. Miesiąc, w którym przyszedł kryzys.

Trzeci miesiąc treningów za mną. Nie było łatwo, miałam gorszy okres mentalnie i chociaż ćwiczenia pomagają poprawić humor, to trudno było mi się za nie zabrać. Spacery mi nie wyszły przez cały miesiąc. Albo lało albo musiałam być w różnych miejscach jednego dnia i łatwiej mi było rowerem. Pierwsze trzy tygodnie szły nawet nieźle, poza … Continue reading Projekt 40. Miesiąc, w którym przyszedł kryzys.

Kiedy człowiek się wyśpi

Obudziłam się dzisiaj za piętnaście dziewiąta. To moja pierwsza, całkowicie przespana noc od miesiąca. Nie wiem co się stało, czy też nie stało, ale spałam, tak po prostu. Przebudziłam się w nocy jeden raz i tylko na krótką chwilę, a potem o siódmej rano i znowu o ósmej czterdzieści pięć. Co za szczęście.  Dobudzanie się … Continue reading Kiedy człowiek się wyśpi

Przedświątecznie

Zabiegani, z nadmiarem obowiązków, walczący ze zmęczeniem i irytacją wywołaną tłumami w sklepach i korkami. Tak wyobrażam sobie w tej chwili większość moich czytelników, w typowo przedświątecznej atmosferze.  Już jutro zasiądziecie do wigilijnej kolacji, z rodziną dalszą lub bliższą, może z przyjaciółmi. Pozwólcie sobie na chwilę spokoju i zamyślenia. Odetchnijcie. Wyłączcie telefony i porozmawiajcie z … Continue reading Przedświątecznie