W poszukiwaniu mojej drogi

Przez ostatnich kilka lat czułam się zagubiona, ciągle szukałam swojego miejsca, swojej drogi. Odrzucałam to, co było tuż przed moim nosem i rozglądałam się dalej. Próbowałam wszystkiego, tylko nie tego, co powinnam była robić. Dlaczego? Bo nie wierzyłam, że jest to dla mnie możliwe, bo nie wierzyłam w siebie, w swoje możliwości, bo myślałam, że … Continue reading W poszukiwaniu mojej drogi

Przeprowadzki zmieniają życie

Rzucanie wszystkiego i wyjeżdżanie w Bieszczady rzadko przynosi oczekiwaną ulgę i rozwiązanie problemów. Powód jest prosty, nie możemy uciec od własnej głowy, a to tam siedzą nasze myśli, które sterują naszymi uczuciami, a te z kolei naszymi zachowaniami. Są jednak takie momenty w życiu, że zmiana jest potrzebna i jest ona jedynym słusznym rozwiązaniem. I … Continue reading Przeprowadzki zmieniają życie

Życiowa wizja

Często w moich postach tutaj i na Instagramie odnoszę się do mojej życiowej wizji. Mówię, że nad tym właśnie pracuję, że to jest to do czego dążę. Moja wizja jest moim motywatorem, moim kopniakiem w tyłek jak mi się nie chce. Moja wizja pcha mnie do przodu, pomaga mi codziennie stawiać kolejne kroki. Moja wizja … Continue reading Życiowa wizja

100 odmów w rok

Niech się dzieje, rzekłam. Tylko, że samo się nie zadzieje. Tak jak nam się nie udaje, tak i samo się nie dzieje. Bo, żeby „dostać" to, czego się chce, to trzeba najpierw o to poprosić i na to zapracować. I taki jest mój plan. Prosić dużo, pracować ciężko i ciągle robić to, co mnie przybliża … Continue reading 100 odmów w rok

Końcówki i początki

Kombinuję, rozmyślam, szukam rozwiązań, robię plany, tworzę, piszę, rozmyślam jeszcze trochę, spisuję to wszystko, zaglądam na poprzednią stronę i szukam pomysłów. Szukam odwagi na stronach dziennika. Mój dziennik jest pełen pomysłów, ale mało z nich w ostatnich latach zrealizowałam. Nie dlatego, że nie miałam czasu, nie dlatego, że się nie da, ale dlatego, że zabrakło … Continue reading Końcówki i początki

Mały krok

Rozumiem wspinaczy wysokogórskich. Są oni i góra. Dzisiaj idziesz dalej albo czekasz. Jutro nie istnieje. Życie w górach jest ciężkie, ale proste. Sprawy ważne i mniej ważne muszą poczekać. Robisz tylko to, po co przyjechałeś. Pełne skupienie na celu. Ostatnio bardzo mi tego brakuje. Codziennie wstaję zmęczona. Cały dzień chodzę z piaskiem w oczach. Nie … Continue reading Mały krok

Tu i teraz. Grudzień 2017

W styczniu myślałam, że zdobędę świat. To miał być mój rok, taki przełomowy, w którym dokonam cudów. Wydaje mi się, że postawiłam życiu wyzwanie i postanowiło mi ono pokazać co myśli o moich planach. Żegnam się z tym rokiem bez żalu, z lekką radością nawet. To był rok, w którym dużo się spieprzyło, sporo okazało … Continue reading Tu i teraz. Grudzień 2017

Uciśnięta

Jeszcze przez cztery tygodnie muszę uciskać nogi. Jest wyraźna poprawa, ale daleko mi jeszcze do pełnego wygojenia. Najgorsze jest to, że mam wrażenie, że ucisk przeniósł mi się z nóg na głowę. Brakuje mi przestrzeni, w pracy, w codzienności. Chciałabym uciec na długi spacer po wydmach, ale jeszcze mi nie wolno. Podglądam więc zdjęcia z … Continue reading Uciśnięta

Tu i teraz. Listopad 2017

Listopad, miesiąc deszczu i wiatru, ale też pięknych i późnych wschodów słońca. Codziennie rano po wyjściu z pod prysznica otwieram łazienkowe drzwi balkonowe z nadzieją na piękny widok. Przez chwilę cieszę się ciszą, wdycham chłodne, wilgotne powietrze i staram się zabrać ten spokój ze sobą do pracy. Niestety nie zawsze udaje mi się zatrzymać go … Continue reading Tu i teraz. Listopad 2017

O powrotach

Zniknęłam, tak zupełnie. Mimo zapału i wielkich chęci, nie dałam rady. W końcówce września podpierałam się nosem. Przespane noce były nieosiągalnym marzeniem, a sińców pod oczami nie przykrywał nawet najlepszy podkład. Chciałam tańczyć w deszczu, ale organizm odmówił posłuszeństwa. I miał rację, bo potrzebowałam oddechu, dystansu do codzienności, całkowitego oderwania. Nic nie odrywa od codzienności … Continue reading O powrotach