Wściekłość

Wzbiera we mnie wściekłość. Na kapitalizm, konsumpcjonizm, na bezsensowną dyskryminację i nienawiść, na cenzurę big techów. Czuję, że niedługo się uleje. Pewnie tutaj.

W nocy znowu nie mogłam spać, ale tym razem zamiast czytać, otworzyłam okno i gapiłam się na jedną jedyną gwiazdę, przebijającą zza chmur.

Poranny widok z mojego ogrodu

A dzisiaj rano obudziłam się do tego pięknego mglistego widoku. Co prawda z bólem pleców większym niż wczoraj (słabe noce nie wpływają pozytywnie na poprawę sytuacji) i z bólem głowy, ale też z przejrzystym umysłem. Mgła w mojej głowie się uniosła i to jedna z najlepszych wiadomości ostatnich miesięcy.

7 thoughts on “Wściekłość”

  1. Mam podobnie, ale staram się nie reagować, bo nie mam na to wpływu. Tylko niepotrzebne nerwy. Ale czasem dobrze jest wyrzucić z siebie cały ból. Pozdrawiam

    Like

      1. Możemy skakać, protestować, itp., ale nic się nie zmieni, niestety. Na politykę nie mamy wpływu. Jakieś powstanie narodowe by musiało być, ale nie ma na to szans. Nie te czasy.

        Like

        1. Nie zgadzam się. Żyjemy w demokracji, możemy głosować, możemy protestować, możemy pisać do naszych przedstawicieli. Możemy głośno mówić o tym, co powinno się zmienić.

          Like

          1. Nie byłem nigdy w Niderlandach (teraz chyba tak się mówi) i nie wiem jak tam jest z demokracją. W Polsce próżno jej szukać. Poza tym wolę nie wypowiadać się więcej, bo – niestety – nie wszystko można powiedzieć tu głośno.

            Like

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.