Jak na mnie wpływa czytanie

Czytanie pisarzy, których styl podziwiam może mieć na mnie różny wpływ. Czasem chcę natychmiast pójść do swojego pokoju i pisać, pisać, pisać, a czasem jestem przekonana, że nigdy nie będę w stanie tak dobrze pisać i lepiej sobie odpuścić. Na szczęście ostatnio popychają mnie w kierunku biurka i sprawiają, że chcę pisać. Jak na przykład, … Continue reading Jak na mnie wpływa czytanie

Powolne czytanie

Patrzę na te moje domowe stosy, na listę książek bibliotecznych i na tę na Goodreads i zastanawiam się kiedy nauka pójdzie tak daleko, że będę mogła przyswajać treści przez osmozę. Czuję się jak w szkole, kiedy to żałowałam, że wiedza z książki włożonej pod poduszkę nie przechodziła magicznie do głowy. I z jednej strony chciałabym … Continue reading Powolne czytanie

Czytać więcej

Ostatnie kilka dni były rozczarowujące czytelniczo. Winię za to niespokojną głowę, choć nie wiem skąd to się wzięło. Za każdym razem jak siadam z książką, przypomina mi się, że mam coś do zrobienia. W domu, w ogrodzie, zakupy, cokolwiek. Większość z tych rzeczy wcale nie musi być zrealizowanych natychmiast, a jednak nie dają mi spokoju … Continue reading Czytać więcej

Czego szukam w książkach

Kiedy zadano mi to pytanie na Instagramie, najpierw usiadłam i zaczęłam się nad nim poważnie zastanawiać, ale nic mi nie przychodziło do głowy. Aż doszłam do wniosku, że to nie chodzi o to, czego szukam w książkach, ale o to, co w nich znajduję. Ja w książkach szukam często po prostu rozrywki, pewnego oderwania od … Continue reading Czego szukam w książkach

Niepokój czytelniczy

Czuję ostatnio niepokój. Niepokój czytelniczy. Wymiana okien, która dzieje się cały ten tydzień wybiła mnie zupełnie z czytelniczego rytmu. Głupio mi siedzieć z książką, nawet jak jest to piętnaście minut, podczas gdy panowie ciężko pracują. Czytam więc parę stron rano i kilka wieczorem, w łóżku. Nie lubię nie czytać. Jak czytam mało albo nie czytam … Continue reading Niepokój czytelniczy

To był luty

Luty to dla mnie trudny miesiąc, zawsze tak było. Mimo że w tym roku nie miałam zimowego spadku energetycznego, to i tak najchętniej przeskoczyłabym od razu do marca. Luty kojarzy mi się z szarością i przenikliwym zimnem, innym niż w pozostałe zimowe miesiące. W tym miesiącu zawsze spowalniam, mniej czytam, mniej wychodzę z domu, więcej … Continue reading To był luty

Z pamiętnika insomniaczki

Och, jak ja dzisiaj zazdroszczę moim kotom. Najchętniej zwinęłabym się w kłębek i nie otwierała oczu. Pobudka w środku nocy i nie udane próby zaśnięcia z powrotem niestety nie dodają mi energii. Dzisiaj walczę z opadającymi powiekami i bardzo żałuję, że nie jest to mój dzień wolny. Bardzo ładnie nazywa się ta moja przypadłość - … Continue reading Z pamiętnika insomniaczki

Tu i teraz w styczniu

W styczniu jeszcze wszystko jest możliwe. Jeszcze nie przestaliśmy ćwiczyć, jemy zdrowo, dzielnie uczymy się nowego języka i pracujemy nad sobą. Styczeń jest miesiącem pełnym nadziei i oczekiwań. Mój też. Jako że poczyniłam nieśmiałe plany na ten rok, powoli zaczynam nad nimi pracować. Bez szaleństwa, nie wszystko na raz, ale małymi krokami posuwam się w … Continue reading Tu i teraz w styczniu

Plany czytelnicze na 2017 rok

Zeszły rok sprzyjał czytaniu. Przeczytałam 103 książki i jest to chyba mój najlepszy życiowy wynik. Ja wiem, że nie chodzi o ilość, ale kiedy widzę tę liczbę to jestem z siebie dumna. Oznacza ona, że rzadziej włączałam telewizję, że Facebook i inne media społecznościowe nie pożerały mojego wolnego czasu i że z czytania stworzyłam priorytet. … Continue reading Plany czytelnicze na 2017 rok

Postanowienia a rzeczywistość

Na początku tego roku miałam wielkie plany czytania z własnej biblioteczki. Tutaj uroczyście postanawiałam nie kupować nowych książek i przeczytać 52 sztuki z własnej półki. I co? Wielkie nic. Nie dotrzymałam postanowienia. Częściowo mam wymówkę, ale nie mam wytłumaczenia na kupione książki. Do tej pory przeczytałam 88 książek, z czego tylko 26 pochodzi z moich … Continue reading Postanowienia a rzeczywistość