Co słychać?
U mnie nadal życie toczy się głównie na płasko, ale jest wyraźna poprawa i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła wrócić do ćwiczeń i normalnego funkcjonowania. Trochę mam dosyć leżenia, choć trzeba przyznać, że stanowczo wspomaga moje czytelnicze uzależnienie.

Dzisiaj wróciłam do Prousta. Zaczęłam go na początku roku, z ambitnym planem przeczytania do końca roku wszystkich części W poszukiwaniu utraconego czasu (tom 7 ukaże się pod koniec roku). Niestety nie pasowała mi ta powieść do nastroju, ale teraz wracam i zachwycam się nowym przekładem i jak lekko się go czyta.