Tydzień kończę w pozycji leżącej, nadal. Miałam nadzieję, że to już będzie za mną, ale niestety, choć jest poprawa, ból pleców nie ustępuje, a wręcz się wzmacnia przy siedzeniu i aktywności. Nadal nie wiem dlaczego tak jest i skąd to przyszło i pewnie już się nie dowiem.

W każdym razie kocica szczęśliwa, moje czytelnicze uzależnienie też. Niestety moja forma fizyczna po ponad trzech tygodniach leżenia zaczyna należeć do miłych wspomnień. No cóż, ciało nie chce inaczej, więc wyjścia chwilowo nie mam.
Dzisiaj doczytałam dziewiątą część serii z Inspektorem Gamache i pozostaję w zachwycie. Bardzo się cieszę, że przede mną jeszcze wiele książek Louise Penny, bo bardzo nie chcę się rozstawać z tymi bohaterami.