Koniec tygodnia, nie koniec leżenia

Tydzień kończę w pozycji leżącej, nadal. Miałam nadzieję, że to już będzie za mną, ale niestety, choć jest poprawa, ból pleców nie ustępuje, a wręcz się wzmacnia przy siedzeniu i aktywności. Nadal nie wiem dlaczego tak jest i skąd to przyszło i pewnie już się nie dowiem. W każdym razie kocica szczęśliwa, moje czytelnicze uzależnienie … Continue reading Koniec tygodnia, nie koniec leżenia

Czytanie czasem boli

Czasem książka rozwala mnie na łopatki, powoduje, że muszę pobyć sama ze sobą przez kilka dni (nie, żeby było mi to dane, ale rozkminiam sobie wtedy sprawy w głowie, w każdym samotnym momencie). Muszę sobie przemyśleć to, co poruszyła, poprzykrywać rany, które otworzyła. Czasem to zwykły ból, ale czasem przebija się przez niego coś więcej. … Continue reading Czytanie czasem boli

I Am an Island (Jestem wyspą) – Tamsin Calidas

Czytanie tej książki było bardzo trudne. Ta książka mnie zasmucała i złościła, złamała mi serce tyle razy, że nie da się zliczyć, a mimo to bardzo mi się podobała. Trudno jest o niej pisać. W tej książce jest wszystko, każda możliwa straszna rzecz, która może wydarzyć się w czyimś życiu. Dlatego czytałam ją powoli, bardzo … Continue reading I Am an Island (Jestem wyspą) – Tamsin Calidas

Still Life, czyli nowi przyjaciele

Są takie książki, które wciskam wszystkim w ręce. Jedną z nich jest Still Life, Sary Winman. Niestety nie doczekała się jeszcze polskiego tłumaczenia, a szkoda, bo to książka, która zachwyca, w bardzo subtelny sposób. Czyta się ją powoli i mam wrażenie, że o to właśnie chodzi. Ta historia pozwala uciec od otaczającego nas świata i … Continue reading Still Life, czyli nowi przyjaciele

Długie wędrówki

Od dawna marzy mi się długa wędrówka, ciągle jednak nie leży w moim zasięgu i nie wiem czy kiedykolwiek mi się to uda. Próbuję więc zaspokoić tę potrzebę czytając od czasu do czasu o tym jak wędrują inni. Zaczęło się od „Wild" Sheryl Strayed, potem był „A Walki in the Woods" Billa Brysona, a ostatnio … Continue reading Długie wędrówki

Złożona wielowarstwowość

Z Grażyną Plebanek łączy mnie nić porozumienia, choć ona o tym nic nie wie. Dla mnie ta nić, to nasze odczuwanie miejsca, w którym żyjemy. Bo Grażyna Plebanek, tak jak ja, nie żyje na obczyźnie, nie jest emigrantką. Jest kobietą mieszkającą w Brukseli. Kiedyś była kobietą mieszkającą w Polsce, potem w Szwecji. Teraz mieszka w … Continue reading Złożona wielowarstwowość