Na pocieszenie najlepszy jest…

Jak to było z tymi planami? Nawet najlepsze mogą się nie udać? Moje plecy czują się coraz lepiej, ale za to złapałam sobie Covida, bo czemu nie. Miałam już chyba wszystkie tegoroczne wirusy (ja, która nigdy nie przechodziła chorób wirusowych, a jeśli nawet to nieobjawowo, włączając w to choroby wieku dziecięcego), więc czemu by jeszcze … Continue reading Na pocieszenie najlepszy jest…