Jestem, żyję, byłam na urlopie. Urlopie tak naprawdę od jednej pracy i kawałka drugiej, bo wpadło mi kilka zleceń na recenzje wewnętrzne dla wydawnictwa i nie mogłam im i sobie odmówić. Jednak redakcja musiała poczekać na mój powrót. Od wczoraj znów poruszam się po rzeczywistości, spędziłam długie popołudnie w pracy na burzy mózgów, dzisiaj od … Continue reading Koty, spokój i niedobór liter
Szczerze mówiąc, myślałam, że dzisiaj będę wam opowiadać o innych aspektach holenderskiej kultury czytelniczej, ale jednak są małe zmiany w pierwszej dziesiątce bestsellerów. Na miejsce czwarte wskoczyła nowa powieść Petera Buwaldy. Jednego z moich ulubionych holenderskich autorów, który niestety nie publikuje zbyt często. Debiutował w 2010 roku powieścią „Bonita Avenue", która ukazała się również w … Continue reading Co czytają Holendrzy #6
W tym tygodniu w pierwszej dziesiątce mało zmian. Co mnie nie dziwi, bo jakoś nie wpadło mi też nic spektakularnego w oko w zeszłym tygodniu. Mam wrażenie, że początek września jest raczej chłodny na rynku wydawniczym, ale powoli zaczyna się rozkręcać. A na miejscu pierwszym książka, której się spodziewałam, ale nie aż tak, bo… …nowy … Continue reading Co czytają Holendrzy #5
To nie jest post o tym jak daję sobie rok na osiągnięcie sukcesu. To nie jest też post o produktywności. To post o tym jak chcę dać sobie szansę. Na życie po swojemu, na robienie tego co mnie cieszy, na bycie sobą, na działania, które są dla mnie dobre i które mi dodają energii, zamiast … Continue reading Daję sobie rok
Dzisiejsza lista bestsellerów została zdominowana przez nowości. W pierwszej piątce utrzymała się tylko Francine Oomen, choć dopiero na piątym miejscu. Co ciekawe, pierwsze pięć pozycji to wszystko publikacje rodzime, ciekawe jak często się to zdarza. Na pierwszym miejscu książka stylisty i prezentera Freda van Leer, napisana razem z jego agentką Conny Schalke. Tytuł „Niets is … Continue reading Co czytają Holendrzy #4
Za oknem deszcz, a ja siedzę przed komputerem i zastanawiam się co wam napisać. Chciałabym opowiedzieć o książce, ale natłok myśli mi to utrudnia, a senna szarość nie sprawia, że mój umysł się wyostrza. Spróbuję wam to wszystko jakoś przekazać, ale może być chaotycznie. Nie wiem kiedy zaczęłam myśleć o dziennikarstwie. Może jak miałam szesnaście … Continue reading Dziennikarski ideał?
Wczoraj rano, w porannym programie telewizyjnym, ogłoszono tegorocznego zwycięzcę nagrody dla debiutantów, Hebban Debuutprijs. Tegoroczna nagroda jest dla mnie szczególnie ważna, bo zasiadałam w tak zwanym profesjonalnym jury (vakjury), czyli wybierałam zwycięzcę spośród pięciu nominacji. Te tytuły zostały wybrane przez sto czytelniczek i czytelników, aktywnych na stronie Hebban, czyli holenderskim odpowiedniku Lubimy czytać. Jestem niezmiernie … Continue reading Debiutanci
Obiecuję, że będą też inne posty, ale w tej chwili walczę ze spaniem i zostaje mi mało czasu na inne aktywności poza pracą. Mam nadzieję, że uda mi się niedługo to ustabilizować i będę mogła wreszcie robić więcej tego, co mi sprawia przyjemność, a nie tylko to co muszę. Pewnie i dzisiejszego posta by nie … Continue reading Co czytają Holendrzy #3
Dzisiaj dzień szaro-pochmurny, z zapowiedzią deszczu w powietrzu. Do pracy w biblio idę dopiero na 19:00, poprowadzić pisarski wieczór. Raz na dwa tygodnie spotykamy się, żeby pisać. Przez godzinkę każdy stuka w klawiaturę albo szura długopisem po papierze, a potem rozmawiamy sobie o pisaniu, książkach i innych sprawach, które nas zajmują. Zebrała nam się już … Continue reading Co czytają Holendrzy #2
W każdą środę, Fundacja CPNB (organizacja zajmująca się propagowaniem czytelnictwa w Niderlandach i organizująca mnóstwo akcji czytelniczych), publikuje listę najlepiej sprzedających się książek. Jest lista główna, na której są wszystkie rodzaje książek, ale są też listy specyficzne dla powieści, literatury faktu, powieści kryminalnych, książek kulinarnych i książek dla dzieci. Lubię sobie na nią zaglądać i … Continue reading Co czytają Holendrzy?