O znawcach literatury, czyli o samozwańczych krytykach literackich słów kilka

Z niemałą dozą fascynacji przyglądam się książkowemu światu mediów społecznościowych. Tak, jestem też jego częścią, bo książki to ogromna część mojego życia, a ja życiem lubię się dzielić, jednak często też mam wrażenie, że stoję trochę z boku i spokojnie mogę się wszystkiemu przyglądać. Zresztą nie tylko w tym świecie tak mam. Ja chyba tak … Continue reading O znawcach literatury, czyli o samozwańczych krytykach literackich słów kilka

Czytać więcej

Muszę czytać więcej. Czy znowu to mówię? Tak, chyba tak, chociaż mam wrażenie, że powtarzam to nieustannie od kilku miesięcy. Ale może tylko w mojej głowie i w dzienniku. Oznacza to tylko, że odczuwam rozproszenie mojej uwagi i oderwanie od tego, co ważne, i że trochę zbyt często pozwalam innym rzeczom wkraczać w mój czas … Continue reading Czytać więcej

Rok czytania z domu – podejście drugie.

A gdyby tak przeczytać w tym roku wszystkie czekające książki? W tym momencie jest ich 108 plus dwie są w drodze. 110 książek. To mogłoby się udać. Szczególnie, że wychodzę z założenia, że są wśród nich pozycje, których nie doczytam, bo okażą się nie moją bajką. Na początku tego roku założyłam sobie, że przeczytam 45 … Continue reading Rok czytania z domu – podejście drugie.