Blog

Jak na mnie wpływa czytanie

Czytanie pisarzy, których styl podziwiam może mieć na mnie różny wpływ. Czasem chcę natychmiast pójść do swojego pokoju i pisać, pisać, pisać, a czasem jestem przekonana, że nigdy nie będę w stanie tak dobrze pisać i lepiej sobie odpuścić. Na szczęście ostatnio popychają mnie w kierunku biurka i sprawiają, że chcę pisać. Jak na przykład, … Continue reading Jak na mnie wpływa czytanie

Writing advice from others

There's a lot of writing advice and I generally don't listen as I'm sure I've already told you that the only writing advice I agree with is 'Butt in chair and write.' But today I've read something from two different women that spoke to me and I want to share it with you too. First … Continue reading Writing advice from others

Czytamy Jeżycjadę cz.7

Tym razem na tapecie „Tygrys i Róża" i „Kalamburka". I do tego miałam towarzystwo. Zapraszam! https://www.instagram.com/tv/CRhTGdZFrSN/

Instazmęczenie i wielki powrót blogów

Obserwuję ostatnie zmiany na Instagramie z pewną satysfakcją. Zmniejszanie zasięgów, postawienie na treści video i na osoby z dużą liczbą obserwatorów, wywołują w użytkownikach niepewność. Dla mnie było oczywiste, że odkąd Instagrama przejął Facebook ciągle będą zachodzić zmiany. Zmiany wywołane chęcią przejęcia coraz większej części rynku i zarobienia jak największej ilości pieniędzy. Nikt się tam … Continue reading Instazmęczenie i wielki powrót blogów

Dzień odpoczynku

Bolą mnie plecy i szyja. Siedzenie przy biurku jest męką. Źle sypiam ostatnio i jestem dzisiaj bardzo zmęczona. Dzisiaj najchętniej wyrzuciłabym wszystko to, co do tej pory napisałam, odpuściłabym tę książkę. Dzisiaj nie widzę w niej sensu, choć wczoraj tam jeszcze był. Dlatego daję sobie wolne. Zamiast jęczeć z bólu przy biurku, kładę się na … Continue reading Dzień odpoczynku

How’s #100daysofwriting going?

Today I haven't written a single word. I cleaned the bathroom and the toilets, I thought about the book, about it's purpose and how I want it to be, but I haven't done any actual writing. It was the excitement of the second vaccination dose that I received this afternoon that made me do all … Continue reading How’s #100daysofwriting going?

Jaar geleden

Exact een jaar geleden vandaag hebben we de sleutels tot ons nieuw huis gekregen. We hebben Haarlem voor de Achterhoek verruild. Drukke stadsleven voor een klein dorp. Westen van het land voor het Oosten. Drukte voor de rust. We hebben zo lang hierover gedroomd dat het nog steeds soms moeilijk te geloven is dat we … Continue reading Jaar geleden

I shouldn’t leave writing till the last moment

I do it almost daily lately. I leave writing the blog post for later. I tell myself I’ll write it in the afternoon, later, when I have a better ideas of what I want to say. And then the evening comes and I still haven’t written. And so I sit on the sofa and write … Continue reading I shouldn’t leave writing till the last moment

Na własnej osi czasu

Powolne dni. Wypełnione pisaniem, czytaniem, pracą ogrodzie, szukaniem pracy. Przestałem walczyć z tą osią czasu, podążam nią z pełną akceptacją. Ciekawa jestem dokąd mnie zaprowadzi. Są dni, kiedy żałuję, że nie mam jakiegoś praktycznego zawodu, że nie jestem prawnikiem, pielęgniarką albo żebym potrafiła coś zrobić własnymi rękami, jak stolarz. A potem przypominam sobie, że uwielbiam … Continue reading Na własnej osi czasu

Als ideeën ontsnappen

Ik had een idee voor een blogpost vanochtend. Ik heb het niet opgeschreven, want ik dacht dat het zo goed was dat ik het zeker niet kon vergeten. Ik ging naar boven, naar mijn werkkamer en dacht nog dat dit een interessante blogpost kan worden, want ik wist nog niet helemaal wat ik daarover wilde … Continue reading Als ideeën ontsnappen