Strach i nadzieja

Podobno jak się chce gdzieś życiowo dotrzeć, to trzeba już teraz żyć tak jakbyśmy tam byli, nawet jeśli to są tylko małe momenty w naszych dniach. Czyli jeśli chcę zostać wielką pisarką (żarcik, choć może jednak nie do końca), to powinnam już teraz siedzieć i pisać jakbym nią była. A jeśli chcę zostać sportowcem (żarcik … Continue reading Strach i nadzieja

O czytelniczych powrotach

Wczoraj miałam spotkanie klubu książki. Czytałyśmy „Still Life", Sary Winman, a to książka, którą czytałam już wcześniej, a dokładnie w lipcu 2022 roku. Pokochałam wtedy tę książkę i tak naprawdę, kiedy ją zamknęłam, to chciałam ją odwrócić i natychmiast zacząć czytać od nowa. Oczywiście nie zaczęłam, bo przecież tyle innych książek czeka na przeczytanie, że … Continue reading O czytelniczych powrotach

To był luty

Luty, sama nie wiem co o nim myśleć. To był trochę miesiąc zagubienia, ale też zrozumienia pewnych spraw i mechanizmów we mnie siedzących. To był też miesiąc słaby czytelniczo, co na pewno wpłynęło na moją niechęć do jego tegorocznej wersji. Ciężko mi się było skupić i ciągnęło mnie bardziej do Sudoku niż do czytania. To … Continue reading To był luty

Marcowe plany

Niesamowite jak mi ten luty zleciał. Chyba wreszcie rozumiem o co chodzi z trwającym pół roku styczniem. W porównaniu z lutym, styczeń rzeczywiście ciągnął się niemożebnie. A teraz szast-prast i po lutym, a ja nawet nie przeczytałam tego wszystkiego co sobie zaplanowałam. Marzec się pewnie będzie dłużył, bo u mnie tak zawsze. To mój najmniej … Continue reading Marcowe plany

O nagrodach literackich (YT)

Porozmawiajmy o nagrodach literackich i o tym co nam mówią, a raczej o tym czego nam nie mówią. https://youtu.be/e5wtprz4xrg

Dziwne pomysły

Najpierw wpadłam na świetny pomysł przeczytania obydwu długich list z nominacjami do Women's Prize (for Fiction i Non-Fiction). Parę dni temu ukazała się lista Non-Fiction i... Nie przeczytam jej w całości, a przynajmniej nie od razu. Zupełnie nie przemyślałam tego, że te książki będą najzwyczajniej na świecie drogie, a do tego niedostępne w mojej bibliotece … Continue reading Dziwne pomysły

Styczniowe lektury (YT)

Dzisiaj mam dla was film o styczniowych. lekturach. Nie wszystkich, ale tych, o których z różnych względów chciałam wspomnieć. Zajrzyjcie, może coś was zainteresuje. https://youtu.be/TM3zX5hrsF0

Rozgrzebane, napoczęte

Od początku tego roku napoczęłam kilka książek i jakoś nie mogę dobrnąć do ich końca. Nie, żeby źle mi się czytało, ale one zdają się tego końca nie mieć. (Inna możliwość jest taka, że ciągle coś mnie rozprasza.) Piszę Wam tu, że od początku roku, ale popatrzcie na daty przy niektórych tych książkach, leżą rozgrzebane … Continue reading Rozgrzebane, napoczęte

Myśli na wtorek

Wczoraj miałam gorszy dzień, kiepski był strasznie tak naprawdę, ale wybrnęłam z niego bez wpadania w spiralę negatywnych uczuć i myśli. I to coś nowego, co sprawiło również, że dzisiaj mam więcej energii i czuję się dużo lepiej. W ostatnich latach wykonałam kawał dobrej roboty psychologicznej i właśnie teraz zobaczyłam jej efekty. Popłakałam sobie, przegadałam … Continue reading Myśli na wtorek

Wieczny lockdown, czyli życie w naszej wsi

Rozmawiałam ostatnio z (dalszym) sąsiadem i pytał jak się nam mieszka w naszej wsi. Mieszkamy tu już trzy i pół roku i nadal wszyscy nas o to pytają. Nie bez powodu, przeprowadzka z Haarlemu, z zachodu kraju, z regionu Randstad, to małej wsi, w której nie ma nawet sklepu spożywczego, przy samej granicy z Niemcami … Continue reading Wieczny lockdown, czyli życie w naszej wsi