Po mojemu

Bez chwili zastanowienia usunęłam (znowu) instagramową aplikację z telefonu. Nie chciałam się nad tym zastanawiać, bo wiem, że wtedy znalazłabym argumenty przeciw temu krokowi. Czułam, że moja relacja z tą małą wielką aplikacją stała się niezdrowa, a na pewno dziwna i zalatująca uzależnieniem. Nie jest to łatwe rozstanie, co tylko potwierdza moje przypuszczenia. Nie wiem … Continue reading Po mojemu

Moja łódź podwodna

Siedzę i myślę, co i jak. O tym jak więcej blogować, jak dalej podążać w obranym kierunku (choć tutaj częściowo mam jakieś pojęcie), o tym, że trzy przeze mnie wyhodowane z pestki drzewka (dwa awokado i jedno nie wiem co to, może kiwi, a może brzoskwinia) potrzebują większych doniczek, a jedno, które pojawiło się u … Continue reading Moja łódź podwodna